12 seriali, które warto nadrobić w święta

"Ania" (Fot. Netflix)

0
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12

"Ania, nie Anna"

"Ania" (Fot. CBC)

"Ania" (Fot. CBC)

"Ania z Zielonego Wzgórza" miała już całe mnóstwo ekranowych wcieleń, ale to serialowe (do obejrzenia na Netfliksie) z pewnością zalicza się do najlepszych. Jego twórcom udała się bowiem trudna sztuka: zachowali ducha uwielbianego literackiego pierwowzoru, równocześnie skutecznie łącząc go z realistyczną historią i skomplikowanymi postaciami, na jakie stawia współczesna telewizja.

"Ania, nie Anna" to wzorcowy przykład na to, że jak powinno się dziś podchodzić do adaptacji klasyki. Historia rezolutnej Ani Shirley, sieroty, która trafia pod opiekę rodzeństwa Maryli i Mateusza Cuthbertów, urzeka prostotą, gwarantuje zdrową porcję emocji i wzruszeń, ale nie stroni też od poważniejszych tematów, feministycznego zacięcia, a nawet małej dawki mroku. Wszystko zaś w towarzystwie bohaterki, której nie da się nie uwielbiać.

Zwłaszcza w kreacji fantastycznej Amybeth McNulty, perfekcyjnie oddającej zarówno zapał i energię swojej bohaterki, jak i momenty, w których rudowłosa dziewczynka buja w obłokach. Mało jest w telewizji tak zwyczajnie ciepłych i bezpretensjonalnych produkcji, jak "Ania, nie Anna", więc z czystym sumieniem polecamy ją wszystkim – niezależnie od wieku i tego, czy jesteście fanami oryginału. [Mateusz Piesowicz]

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12