Najlepsze seriale utrzymane w mroźnych klimatach

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10

"Gra o tron"

Gra o tron sezon 8

"Gra o tron" (Fot. HBO)

Dawno, dawno temu w "Grze o tron" bywało mroźnie, ale bywało też naprawdę gorąco - pamiętacie wyczerpaną Daenerys, wędrującą przez pustynię? Teraz, po powtarzanych przez lata zapowiedziach "Winter is coming!", zima wreszcie nadeszła do Westeros i trzeba przyznać, że nie zawiodła fanów. Zdjęcia do 7. sezonu powstawały w chłodniejszych miejscach niż poprzednio - w tym w środku zimy na Islandii - co było widać, słychać i czuć. Zwłaszcza kiedy oglądaliśmy w wydarzenia dziejące się za murem.

Kit Harington, Liam Cunningham, Kristofer Hivju i reszta ekipy, która wylądowała w lodowatej krainie, kręcili swoje sceny w temperaturze minus 25 stopni i przy silnym wietrze. Aktorzy opowiadali, jak przyjeżdżali na plan już w kostiumach, bo nie dało się przebrać na planie, a w przerwach uciekali do ogrzewanych namiotów. Były też problemy z dźwiękiem, bo wiatr zagłuszał słowa. W efekcie część dialogów była nie tyle mówiona, ile wykrzykiwana.

Krótko mówiąc - zima w "Grze o tron" wyglądała autentycznie, bo była autentyczna. I nieważne, że zamarznięte jezioro, na którym rozgrywa się jedna z najważniejszych rozgrywek sezonu, zbudowali scenografowie, a smoki nie żyją wśród nas, ani zwykłe, ani takie błękitnymi oczami.

Praca scenografów i mistrzów od efektów specjalnych robiła ogromne wrażenie w 7. sezonie "Gry o tron", a w sezonie finałowym prawdopodobnie możemy spodziewać się jeszcze większych atrakcji. A także podobnego poświęcenia ze strony aktorów, którzy już raz udowodnili, że są niezniszczalni. Pamiętacie, jak rozgrzewali się na planie graniem i śpiewaniem, podczas gdy dookoła szalał wiatr? Tak powstaje zima w "Grze o tron"! [Marta Wawrzyn]

When you've had to much trailer time... #behindthescenes #got7

Post udostępniony przez Kristofer Hivju (@khivju)

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10
REKLAMA