7 rzeczy, które uczyniły mój tydzień lepszym

"Opowieść podręcznej" (Fot. Hulu)

0

Długi weekend majowy to wysyp newsów, zwiastunów i zapowiedzi podboju świata. Kibicuję Hulu, które właśnie zamówiło 3. sezon "Opowieści podręcznej" i szykuje kolejne projekty. A poza tym doceniam m.in. "Atlantę" i zapowiedź "Castle Rock".

1. Zamówienie dla "Opowieści podręcznej" i rozwój Hulu

W ostatnich latach bardzo dużo zmieniło się w Polsce, jeśli chodzi o dostępność zagranicznych seriali. Premiery równo ze światowymi to już raczej reguła niż wyjątek, legalne platformy VoD zastąpiły różne pirackie koszmarki, a lista tytułów, których u nas nie ma wcale, jest coraz krótsza. Do szczęścia brakuje mi jednego: Hulu. Korzystałam z tej platformy dawno temu, kiedy jeszcze oferowała możliwość oglądania seriali za darmo z reklamami. Od tego czasu przeszła transformację i wypuszcza coraz więcej interesujących tytułów. Jako jedyna odważyła się zamówić "Opowieść podręcznej", której różni wielcy, w tym Amazon, zwyczajnie się wystraszyli.

Dlatego cieszą mnie informacje, że Hulu rośnie, cieszy mnie kolejny sezon dla "Podręcznej" i nowy serial Mindy Kaling, która, mam nadzieję, będzie w stanie przenieść "Cztery wesela i pogrzeb" do współczesnych czasów. Liczę, że Disney, mający większość udziałów w Hulu, stworzy swój serwis VoD właśnie na bazie tej platformy. Mam wrażenie, że jeśli gdzieś jeszcze - mówię o świecie platform streamingowych - kreatywność nie zginęła, to właśnie na Hulu.

2. "Castle Rock" coraz bliżej

Nie jestem wielką fanką twórczości Stephena Kinga, ale podoba mi się pomysł, żeby zrobić serial łączący w sobie różne motywy z jego książek. To zdecydowanie lepsze niż kolejna łopatologiczna adaptacja. Podoba mi się też obsada (m.in. (André Holland, Bill Skarsgård, Sissy Spacek, Scott Glenn, Melanie Lynskey, Jane Levy i Terry O'Quinn) i fakt, że projekt tworzą producenci świetnego "Manhattanu". Liczę, że będzie to kolejny po "Opowieści podręcznej" strzał Hulu w dziesiątkę.

3. Chłopaki z "Atlanty" i taniec w jedwabnych piżamach

Czyli jeszcze jeden pomysł Donalda Glovera, który jest wdzięczny, niebanalny i po prostu genialny w swojej prostocie. Szkoda, że nie było tego w serialu, ale pewnie prawa do "Creep" tanie nie są.

couldn’t leave this on the edit room floor #atlantafx

Post udostępniony przez Hiro Murai (@muraihiro)

4. "Strange Angel" wygląda jak kolejny dobry pomysł CBS All Access

Okultyzm, orgie i inżynieria rakietowa w latach 30. - "Strange Angel" zdecydowanie wygląda jak coś, co chcę sprawdzić. Zwłaszcza że odnajdzie się w nim Rupert Friend, czyli Quinn z "Homeland".

5. Ekipa "American Gods" wreszcie wraca na plan

Boję się 2. sezonu "American Gods", bo mam wrażenie, że wizja Bryana Fullera - która do mnie trafiała - zostanie w dużej mierze wyrzucona do kosza. Ale jeszcze bardziej bałam się, że serial zwyczajnie nie przetrwa bez swoich dawnych showrunnerów. Wygląda na to, że Neil Gaiman jednak czuwa, co dobrze zwiastuje na przyszłość.

6. "Pose" wygląda na kolejny hit Ryana Murphy'ego

Jasne, to nie jest serial, który trafi do wszystkich. Ja takie klimaty uwielbiam, więc już szykuję się na imprezę, jakiej jeszcze w telewizji nie było. Vogueingu próbował Baz Luhrmann w "The Get Down", ale mówimy o serialu, którego budżetu nie udźwignął nawet Netflix. Czyżby Murphy miał za chwilę pokazać, jak zrobić to samo, tylko za rozsądniejsze pieniądze?

7. Serialowa alternatywa w Krakowie

Byliśmy w tym roku na Serialconie, rozmawialiśmy o serialach europejskich i bardzo się cieszymy, że ktoś przyszedł nas posłuchać. Dzięki!