12 sitcomowych ojców, których kochamy jak własnych

Modern Family/Świat według Bundych/Teoria wielkiego podrywu/Brooklyn 9-9

0
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12

Alan Harper ("Dwóch i pół")

"Dwóch i pół" (Fot. CBS)

"Dwóch i pół" (Fot. CBS)

Chodząca porażka, wieczny pechowiec i człowiek, którego z całą pewnością chcielibyście się pozbyć z własnego życia, gdybyście tylko mieli nieszczęście go poznać. Nie byłoby to jednak takie proste, bo co jak co, ale przyssanie się do innych jak pijawka bohater "Dwóch i pół" (serial można oglądać w niedziele od godz. 21:00 w Comedy Central) ma opanowane do perfekcji. Nie brzmi to jak pożądana cecha idealnego ojca i rzeczywiście, jego synowi – Jake'owi – czasem można było tylko współczuć.

alan0123

Co nie znaczy, że nie mógł się od Alana niczego nauczyć. Wręcz przeciwnie, lepszych lekcji z wielu lat życia na cudzy koszt nie gwarantuje nikt inny – czy Jake z nich skorzystał, to już inna sprawa. Nie można jednak Alanowi odmówić tego, że na swój sposób starał się dbać o syna i zapewniać mu godne życie, samemu znosząc przy tym szereg upokorzeń, czy to ze strony brata, matki lub byłej żony, czy właściwie kogokolwiek, kto był w pobliżu. Czasem rzeczywiście robiło się tego faceta żal, choć trzeba przyznać, że nie ułatwiał sprawy, będąc mocno irytującą postacią.

Wzór do naśladowania jest więc z niego raczej kiepski, chyba że mówimy o uczeniu się na jego błędach. W tej kwestii Alan mógłby służyć dziesiątkami przykładów, począwszy od fatalnych związków, aż do nieustannych kłopotów z pieniędzmi (a najczęściej ich brakiem). Utrzymać się na powierzchni pomimo tych wszystkich porażek? W sumie to też trzeba umieć. [Mateusz Piesowicz]

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12