Czy Tyrion zginie w finale "Gry o tron"? Peter Dinklage nie wyklucza tego rozwiązania

"Gra o tron" (Fot. HBO)

0

Zastanawialiście się, jaki byłby dobry koniec historii Tyriona Lannistera? Bo na przykład Peter Dinklage uważa, że śmierć to niezłe wyjście dla jego bohatera.

"Piękne zakończenie dla mojej postaci" – tak niedawno Peter Dinklage opisał to, co spotka Tyriona Lannistera w 8. sezonie "Gry o tron", dodając, że nie zdradzi, czy będzie to zarazem finał tragiczny. W rozmowie z "Vulture" powiedział jednak coś jeszcze, co każe nam się głębiej zastanawiać nad losem jednej z najsympatyczniejszych postaci w Westeros. Zapytany, jak się czuje w związku z zakończeniem, jakie twórcy przyszykowali jego bohaterowi, aktor odparł:

- Czuję się bardzo, bardzo – staram się znaleźć odpowiednie słowo. Myślę, że otrzymał bardzo dobrą konkluzję. Nieważne, jaka by ona nie była – śmierć może być świetnym wyjściem.

No i co Wy na to? Brzmi, jakby ktoś tu powiedział o kilka słów za dużo, prawda? Ale spokojnie, wcale nie musi tak być. Jak zaznaczył autor wywiadu, nie odebrał słów Petera Dinklage'a jako sugestii ostatecznego losu Tyriona, a raczej "próbę pozostawienia takiej możliwości". Cóż, mamy nadzieję, że HBO naprawdę pospieszy się z premierą 8. sezonu, bo jak tak dalej pójdzie, to biedni aktorzy całkiem się poplączą w zeznaniach.

Czy Tyriona czeka happy end, czy wręcz przeciwnie, przekonamy się zatem dopiero za jakiś czas. Za to już od dawna możemy być spokojni o to, że najmłodszy z rodzeństwa Lannisterów wybrał właściwą drogę. Tak samo myśli Peter Dinklage, który odniósł się do losów swojego bohatera na przestrzeni całego serialu.

- Na początku był dość nieodpowiedzialnym bohaterem. Używał swojej pozycji rodzinnego wyrzutka w sposób przystający młodzikowi. Wyrzucał to Lannisterom w twarz. Piękne w Tyrionie jest to, że wyrósł z tego zachowania w przeciągu kilku sezonów, wykształcając w sobie silne poczucie odpowiedzialności. Nie moralności, to miał zawsze, ale nauczył się, jak wykorzystywać swoją inteligencję – powiedział aktor.

Liczymy na to, że inteligencja, spryt i zdrowy rozsądek Tyriona przydadzą się jeszcze nie raz w finałowym sezonie "Gry o tron". A najlepiej, by wykorzystał je też dla własnych celów i nie dał się zabić. Jak będzie, przekonamy się jednak dopiero w przyszłym roku.