Serialowe hity i kity – nasze podsumowanie tygodnia

"Riverdale" (Fot. Netflix)

0
1 2 3 4 5 6 7 8 9

HIT TYGODNIA: "Pokój 104" wrócił i od razu nas kompletnie zaskoczył

"Pokój 104" (Fot. HBO)

"Pokój 104" (Fot. HBO)

Jeden świetny odcinek i jeden będący zupełną stratą czasu – "Pokój 104" wrócił dokładnie w taki sposób, w jaki należało się po nim spodziewać. O ile jednak o premierowej odsłonie 2. sezonu, będącej miernej klasy horrorową historyjką, w ogóle byśmy nie wspominali, nie możemy pominąć tego, co nastąpiło zaraz po niej, gdy w głównych rolach wystąpili Rainn Wilson, "Oda do radości" i niejaki Pan Mulvahill (Frank Birney).

Tytułowy nauczyciel przybył do motelowego pokoju na zaproszenie byłego ucznia, nie wiedząc kompletnie, czego się spodziewać i dokładnie to samo mogliśmy powiedzieć o sobie. Oglądając odcinek, nie sposób było bowiem przewidzieć kierunku, w jakim zmierzamy, choć oczywiście wszystkie fragmenty fabuły układały się w pozornie jasną całość. Nauczyciel krzywdzi ucznia, temu zostaje trauma na całe życia, którą dusi w środku, wmawiając sobie historię z teleportacją. Dziwne, ale w sumie da się w to uwierzyć.

No chyba że ktoś nagle przestawi wajchę z pozycji "niecodzienne" na "absolutnie odjechane" i zostawi nas w osłupieniu, że daliśmy się tak łatwo nabrać. Przecież to "Pokój 104", tutaj trzeba się spodziewać wszystkiego – także rozwiązań tak prostych, że nikomu by nawet do głowy nie przyszły.

Poza twórcami rzecz jasna. Ci, przy wsparciu znakomitego aktorskiego duetu, dali nam króciutki odcinek, w trakcie którego doświadczyliśmy kilku zmian nastroju, jednego niesamowitego twistu i napięcia, jakiego na początku trudno było się spodziewać. Bardzo intensywne przeżycie i świetny przykład na to, czym powinien być "Pokój 104". [Mateusz Piesowicz]

1 2 3 4 5 6 7 8 9