Serialowe hity i kity – nasze podsumowanie tygodnia

"Detektyw" (Fot. HBO)

1 2 3 4 5 6 7 8 9

HIT TYGODNIA: "Catastrophe" z finałem na miarę swoich najlepszych momentów

Catastrophe finał

"Catastrophe" (Fot. Channel 4)

Ostatni sezon serialu Sharon Horgan i Roba Delaneya nie dorastał do poziomu poprzednich serii. Po niezłej premierze, która jednak nie wywołała aż takiego zachwytu, kolejne odcinki plasowały się gdzieś w stanach średnich. Wystarczająco dobre, by nie zbliżyć się do kitów tygodnia, ale i nie na tyle udane, byśmy chcieli je wyróżniać hitami.

Gdyby finał serialu wpisał się w tę nijakość, pamięć o całym "Catastrophe" mocno by ucierpiała. Owszem, trzy świetne sezony powinny coś znaczyć, ale trudno tak obiektywnie spojrzeć na sprawę, kiedy wrażenie psuje ostatni akord. Tymczasem zaskoczenie, a może po prostu przypomnienie, że Horgan i Delaneya nie należy za wcześnie skreślać. Po średniej serii twórcom udało się ostatnim odcinkiem podkreślić to, co w "Catastrophe" najlepsze, znów świetnie połączyć komizm z tragedią i zafundować widzom emocjonalne skoki podczas diagnozowania pokręconego związku głównych bohaterów.

Finał serialu przyniósł zaskakującą śmierć Mii, dając okazję do hołdu dla niezapomnianej Carrie Fisher. Utrata matki i porównywanie przez Roba wsparcia, jakie daje Sidney (Michaela Watkins) jej partner Pat (Nat Faxton), z egoistyczną reakcją Sharon, stały się nie tylko szansą, by wprowadzić do serialu fantastyczne żarty na pogrzebie i żółtego niczym Minionek ojca (Mitchell Mullen) oraz by kolejny raz pokazać, jak nieidealni są bohaterowie "Catastrophe".

Tym razem bowiem związek Sharon i Roba faktycznie przez chwilę wisiał na włosku. Padły słowa, która trudno traktować inaczej niż koszmarny szantaż, i diagnozy, po których inna para mogłaby się nie podnieść. Ale że finale to "Catastrophe", które znamy i kochamy (a czasem nawet lubimy!), twórcy dali nam piękną scenę na plaży. Tak ważna dla związku bohaterów boleśnie szczera rozmowa pozwoliła zażegnać kryzys i płynąć razem pod prąd. Dosłownie i w przenośni. Już tęsknimy, bo takiej ostrości spojrzenia na romans i rodzicielstwo w komediowej wersji nie widzieliśmy nigdzie indziej. [Kamila Czaja]

1 2 3 4 5 6 7 8 9
REKLAMA