10 seriali, które przestaliśmy oglądać w tym roku

Fot. Netflix/Showtime/CW

0
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10

Terror

Terror: Dzień hańby recenzja

"Terror: Dzień hańby" (Fot. AMC)

To trochę inny przypadek niż na przykład "This Is Us", bo skoro chodzi o antologię, to porzucenie nie musi być ostateczne. Może jakiś inny sezon mnie wciągnie. 1. serię "Terroru" oglądałam przecież z uznaniem, chociaż z opisu nie brzmiała jak coś dla mnie. Nie przepadam za paranormalnymi wątkami i opowieściami o statkach. Szybko jedno odkryłam, że poza świetną obsadą (Jared Harris!) tamta historia to doskonałe studium psychologiczne, pokazujące różne postawy wobec kryzysu i wystawienia człowieczeństwa na ostateczną próbę. A fakt, że po ekranie biegał czasem niezbyt udany biały miś, można było wybaczyć.

2. sezon, który po kilku odcinkach sobie odpuściłam, przeciwnie – zapowiadał się jakoś coś bardzo dla mnie. Poza dobrą obsadą miał fabularny zarys dotyczących ciekawego, trudnego wątku w historii Stanów Zjednoczonych, czyli potraktowania po wybuchu wojny japońskich imigrantów. Do tego oczywiście, jak to w tej antologii, wątki demoniczne, które przecież mogły całkiem dobrze metaforyzować ludzkie lęki i uprzedzenia.

W praktyce pierwsze odcinki po prostu mnie wynudziły. Nie znalazłam w "Terrorze: Dniu hańby" niczego, co zachęcałoby do włączenia za tydzień kolejnej części tej historii. Był potencjał, ale według mnie nie zrealizowano go, przynajmniej w tych bodaj dwóch odcinkach, przez które przebrnęłam, ani w planie indywidualnych losów bohaterów, ani bardziej uniwersalnej historii, ani w konwencji azjatyckiego horroru. Z ulgą powiedziałam sobie, że przecież nikt mi tej serii nie każe oglądać, a potem szybko zapomniałam o tym doświadczeniu. [Kamila Czaja]

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10