10 świetnych seriali, na które pewnie nie mieliście wcześniej czasu

Fot. yes Oh/BBC/HBO

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10

Przybysze

Przybysze seriale najlepsze

"Przybysze" (Fot. HBO)

Kolejny skandynawski kryminał? Do pewnego stopnia tak, bo jeden z głównych wątków w norweskiej produkcji HBO zawiera zagadkowe morderstwo i parę detektywów. Ale na tym standardowe tropy gatunkowe się kończą. Tych znacznie bardziej odlotowych mają "Przybysze" do zaoferowania zdecydowanie więcej, poczynając od głównego założenia fabuły, czyli tego, że współczesny świat zaczęli ni stąd, ni zowąd zaludniać przybysze z przeszłości. A dokładnie rzecz biorąc, z trzech różnych okresów historycznych: epoki kamienia, ery wikingów i końca XIX wieku.

Wiem, że macie mnóstwo pytań, ale są pilniejsze potrzeby. Na przykład zajęcie się tłumem zdezorientowanych podróżników w czasie, których nie da się odesłać do domu. W ten sposób dochodzimy do duetu naszych głównych bohaterów – wypalonego śledczego Larsa Haalanda (Nicolai Cleve Broch) oraz jego nowej partnerki, zatrudnionej w ramach programu integracji Alfhildr Enginsdottir (Krista Kosonen). Jak się może domyślacie, pani pochodzi z XI wieku, a zanim znalazła zatrudnienie w policji w Oslo, była najprawdziwszą wojowniczką.

Czyli co, kryminał z elementami pokręconego science fiction? To już bardziej, choć nadal nie opisuje to w stu procentach specyfiki "Przybyszów". Pomysłowo skonstruowany serial łączy bowiem dobrze znane elementy ("docieranie się" partnerów, rozrastające się śledztwo, itp.) z zupełnie wyjątkowymi, korzystając przy tym z bogactwa możliwości, jakie daje zderzenie epok.

Twórcy nie trzymają się jednej konwencji, czyniąc serial po części kryminałem, po części pokręconą historią obyczajową, a po części specyficzną satyrą na współczesne wielokulturowe społeczeństwa. Bo nietrudno dostrzec podobieństwa między tutejszymi przybyszami, a dzisiejszymi imigrantami. Jedni i drudzy okazują się mieć bardzo podobne problemy, począwszy od zarobkowych i asymilacyjnych, a kończąc na zmaganiu się z otwartą wrogością.

Mając na uwadze zarówno to, jak i większą fabułę oraz rozwój bohaterów, "Przybysze" zgrabnie balansują pomiędzy poszczególnymi aspektami historii, unikając stawiania czarno-białych tez i portretując przy okazji absolutnie fantastyczny świat. Tutejszy miks teraźniejszości z przeszłością wygląda naprawdę świetnie, a że 1. sezon (liczący 6 odcinków) skupia się w głównej mierze na przedstawieniu jego funkcjonowania, to tym bardziej warto się z nim zapoznać. Zaręczam, że będzie oryginalnie. [Mateusz Piesowicz]

Przybysze są dostępni na HBO GO

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10
REKLAMA