Scenarzyści "Stranger Things" zdradzili tytuły dwóch odcinków 4. serii. Czy naprowadzą fanów na jakiś trop?

"Stranger Things" (Fot. Netflix)

0

W końcu widać pocovidowe poruszenie na planach seriali. Nie wiemy, ile potrwa, więc cieszmy się każdym przeciekiem. A właśnie taki płynie do nas od scenarzystów "Stranger Things".

Już w czerwcu scenarzyści "Stranger Things" pochwalili się plikiem scenariuszy do 4. sezonu serialu. Teraz pora na dalsze uchylanie rąbka tajemnicy.

Stranger Things sezon 4 – tytuły dwóch odcinków

Pierwsze przecieki z planu "Stranger Things" sugerowały, że ważną rolę w nowych odcinkach będzie odgrywać zegar, co dało fanom pole do popisu, jeśli chodzi o snucie teorii na temat możliwych podróży w czasie.

Po najnowszych wpisach na profilu scenarzystów serialu można przypuszczać, że coś faktycznie jest na rzeczy. Gdy fani poprosili o zdradzenie tytułów drugiego i trzeciego odcinka 4. sezonu produkcji, pojawiły się takie oto odpowiedzi:

Wcześniej już dowiedzieliśmy się, że premiera kolejnej odsłony "Stranger Things" będzie nosić tytuł "The Hellfire Club" (polecamy: wszystko, co wiadomo o 4. sezonie "Stranger Things). Z kolei odcinek "Tick Tock Mr. Clock" w połączeniu ze wspomnianym zegarem sugeruje, że czas będzie odgrywać ważną rolę. No chyba że Mr. Clock będzie nową postacią. W następnej kolejności zobaczymy "You Snooze You Lose" (czyli "jeśli zaspałeś, to przegrałeś"), co także może odnosić się do sytuacji, w której czas gra pierwsze skrzypce.

Przypomnijmy, że przy "Stranger Things" faktycznie można mówić o jakiejś zabawie tytułami odcinków. Pamiętacie dziwnie brzmiące nazwy, jak "MADMAX" czy "Trick or Treat, Freak"?

Stranger Things dostępne jest na Netfliksie