Nasz top 10: Najlepsze seriale października 2020 roku

"Gambit królowej" (Fot. Netflix)

0
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10

Za nami miesiąc z duchami z dworu w Bly, pojedynkiem szachowym na najwyższym poziomie i finałowymi zmaganiami w "Krainie Lovecrafta". Wybraliśmy najlepsze seriale października.

10. The Mandalorian (powrót na listę)

najlepsze seriale 2020

"The Mandalorian" (Fot. Disney+)

To się nazywa wrócić z przytupem! Premierowy odcinek 2. sezonu "The Mandalorian" miał dokładnie wszystko, co mieć powinien: fantastyczny klimat, trzymającą w napięciu akcję, rzadko spotykany w telewizji rozmach i odpowiednio dużą zawartość Baby Yody, byśmy zdążyli się kilka razy rozpłynąć nad jego urokiem. A że dodatkowo pojawił się Timothy Olyphant w roli kosmicznego szeryfa (bo kogo innego?), to miejsce w dziesiątce być musiało i już.

Osadzony w świecie "Gwiezdnych wojen" serial już w poprzednim sezonie zasłużył sobie na miano naszego aktualnie ulubionego telewizyjnego blockbustera i wszystko wskazuje na to, że w jego kolejnej odsłonie nic się w tej kwestii nie zmieni. Ba, jeśli następne odcinki utrzymają poziom pierwszego, to bardzo możliwe, że w miarę stonowane pochwały zamienimy na otwarty zachwyt i nie będzie w tym ani grama przesady.

Wszystko dlatego, że "The Mandalorian" wygląda, jakby osiągnął pożądany stan idealnej równowagi pomiędzy czystą rozrywką, sensownym rozwijaniem fabuły, a zaspokajaniem fanowskich oczekiwań. Otwierający sezon "The Marshal", czerpiący garściami zarówno z różnych stron gwiezdnego uniwersum, jak i westernowych klisz, by ulepić z nich trwającą prawie godzinę jazdę bez trzymanki, dowiódł że twórcy mają na tę historię pomysł i nie jest to tylko tradycyjne więcej, szybciej, efektowniej.

Choć tego oczywiście też nie brakowało – przypominam, że dostaliśmy tu walkę ze smokiem – i na pewno nie zabraknie dalej. Zwłaszcza że na ekranie zadebiutował Boba Fett, a Baby Yoda odegrał tylko marginalną rolę. To co, za miesiąc coś więcej niż dziesiąte miejsce? [Mateusz Piesowicz]

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10