"Wiedźmin" pokaże niepełnosprawność Geralta z Rivii? Showrunnerka odnosi się do kwestii, której gry unikały

"Wiedźmin" (Fot. Netflix)

0

O Geralcie z Rivii myśli się raczej jak o twardzielu niż człowieku cierpiącym na chroniczny ból i zmagającym się z niepełnosprawnością. Jak podejdzie do tego serialowy "Wiedźmin"?

Na Twitterze pojawiła się interesująca dyskusja dotycząca Geralta z Rivii. Rozpoczął ją wpis @Mustangsart, mieszkającej w Wielkiej Brytanii konsultantki ds. niepełnosprawności, która zaczęła dowodzić, że główny bohater książek Andrzeja Sapkowskiego jest de facto człowiekiem niepełnosprawnym.

Zaczęło się od kontuzji z "Czasu pogardy", kiedy to Geralt doznał uszkodzenia łokcia i kości udowej. Nawet po kuracji w Brokilonie, świętym lesie driad, wiedźmin nie wrócił do dawnej sprawności. Trwałe uszkodzenia nerwów sprawiły, że Biały Wilk zaczął żyć w ciągłym bólu, o czym mówił otwarcie w kolejnych tomach.

Wiedźmin pokaże niepełnosprawność Geralta?

Autorka twitterowego wpisu zauważa, że w serii gier CD Projekt RED praktycznie zignorowano ten temat i pyta, czy w jakiś sposób odniesie się do niego serial. Jej zdaniem o niepełnosprawności należy mówić w sposób otwarty, a osoby niepełnosprawne to mniejszość, której też należy się reprezentacja na ekranie.

– Dlaczego to ważne, aby Geralt był niepełnosprawny? Ponieważ to wiele wnosi do Geralta jako postaci i bohatera. Kiedy myślisz o Geralcie z Rivii, myślisz o silnym i sprawnym (choć czasem niechętnym) bohaterze. To nie jest coś, co spotyka się często w powieściach fantasy czy ogólnie w tym gatunku, i dla mnie jako osoby, której niepełnosprawności obejmują chorobę zwyrodnieniową stawów i uszkodzenie nerwów, to wiele znaczyło zobaczyć kogoś takiego jak ja jako sławnego i potężnego łowcę potworów. (...) Geralt z Rivii jest niepełnosprawny i jest bohaterem, i to ważne, abyśmy nie wymazywali tej części jego – pisze Mustangsart.

Showrunnerka "Wiedźmina" Lauren S. Hissrich bardzo szybko zareagowała na wpisy, przyznając, że nie może przestać o tym myśleć, odkąd to przeczytała. Jak stwierdziła, czytała książki wielokrotnie, także te fragmenty, w których Geralt zmaga się z bólem, ale specjalnie się nad tym nie zastanawiała. Ot, "Geralta trochę boli, przejdźmy dalej". Przyznała, że była w błędzie i że po tym, co przeczytała, zdecydowanie będzie chciała zagłębić się w ten temat w serialu.

"Wiedźmin", którego 2. sezon będzie opierać się na książce "Czas pogardy", obecnie ma przerwę w produkcji z powodu czterech pozytywnych testów na COVID-19 w ekipie. Wcześniej udało się nakręcić m.in. scenę ponownego spotkania Geralta i Yennefer, a także wspólne sceny Yennefer i Ciri. Nowe odcinki zobaczymy w 2021 roku, ale na razie nie ma dokładniejszej daty.

Wiedźmin jest dostępny na Netfliksie