Jak pandemia wpłynęła na zdjęcia do "Lokiego"? Sophia Di Martino zdradza kulisy produkcji

"Loki" (Fot. Marvel/Disney+)

Jak wyglądało kręcenie obecnie najpopularniejszego serialu Marvela i Disney+? Sophia Di Martino zdradza kulisy produkcji "Lokiego" w pandemicznej rzeczywistości.

"Loki" zyskał niewątpliwe uznanie widzów, bijąc wszelkie rekordy popularności. Produkcja serialu o Bogu Psot nie szła jednak gładko, biorąc pod uwagę pandemię COVID-19 i związane z nią lockdowny. Sophia Di Martino opowiedziała, jak wyglądały kulisy kręcenia nowego hitu Marvela i Disney+.

Loki: Sophia Di Martino zdradza kulisy kręcenia

Sophia Di Martino pojawiła się w najnowszym odcinku "Lokiego" jako jego kobieca wersja – nosząca pseudonim Sylvie. Aktorka udzieliła wywiadu dla Variety, w którym opowiedziała o wpływie pandemii na kręcenie serialu.

– Nie chcę popełnić błędu, ale wydaje mi się, że to były trzy, cztery tygodnie kręcenia [zanim wstrzymano produkcję]. To wcale nie było dużo. Dopiero weszliśmy w nurt i zaczęliśmy się tym cieszyć, gdy musieliśmy wszystko zamknąć – wspomina Di Martino.

loki sophia di martino pandemia

"Loki" (Fot. Disney+)

Aktorka dodała, że mimo wszystko lockdown pozytywnie wpłynął na jej przygotowania do roli. Miała czas na przemyślenie swojej postaci, zaś twórcy serialu mogli podrasować fabułę.

– To był świetny czas na to, by to, co nakręciliśmy, "siadło". Wiem, że Kate [Herron – reżyserka] i scenarzyści wykonali dużo więcej pracy nad fabułą, kiedy zobaczyli to, co zrobiliśmy wcześniej, już zmontowane. Z osobistej perspektywy mogę powiedzieć, że świetnie było mieć trochę więcej czasu na przemyślenie wszystkiego. Kiedy zaczynaliśmy zdjęcia, wszystko działo się bardzo szybko. Dalej trenowałam z moją kaskaderką, Sarą. Spotykałyśmy się raz czy dwa w tygodniu na Zoomie, co było dla mnie pomocne, by uzyskać formę mojej bohaterki. Miałam też o wiele więcej czasu, by odzyskać kondycję po urodzeniu dziecka – powiedziała.

Pojawienie się postaci Sylvie rozwiało wątpliwości dotyczące orientacji seksualnej Lokiego (Tom Hiddleston). Przed nami jeszcze trzy odcinki serialu, ale już wiadomo, że serial ma mieć ogromny wpływ na całe uniwersum Marvela.

REKLAMA