Kolejny aktor dołącza do rozczarowanych finałową serią "Gry o tron". Serialowy Hodor najchętniej by ją wydłużył

"Gra o tron" (Fot. HBO)

"Gra o tron" to bezsprzecznie fenomen telewizyjny. Udowodniła, że seriale fantasy mogą się sprzedać. Jednak 8. sezon serialu mocno rozczarował zarówno widzów, jak i niektórych twórców.

Wieloletni hit HBO nadal jest głośno omawiany, choć z pewnością nie tak, jak chciałaby tego stacja. "Gra o tron" przywoływana jest najczęściej jako przykład rozczarowującego zakończenia serialu. Nawet grający w nim aktorzy otwarcie mówią, co chcieliby zmienić. Jednym z nich jest Kristian Nairn, czyli Hodor.

Gra o tron – Kristian Nairn o 8. sezonie serialu

Finał "Gry o tron" szybko zamykał wszystkie wątki, doprowadzał do nielogicznych wydarzeń, a nawet zapominał o swoich postaciach (takich jak Arya, która od połowy sezonu tylko chodziła bez celu). Kristian Nairn powiedział w rozmowie z brytyjskim Express, że jest przekonany, iż gdyby kontrowersyjny ostatni sezon dostał więcej czasu, znacząco wpłynęłoby to na jego poprawę. Jest duża szansa, że gdyby było więcej odcinków, które mogłyby zapowiadać nadchodzące wydarzenia, widzowie nie zareagowaliby aż tak negatywnie.

– Staram się być tutaj obiektywny. Ale też jestem fanem różnych rzeczy i gdy coś, co bardzo kochasz, nie spełnia twoich oczekiwań, rozumiem to. To nie jest tak, że nie lubię ostatniego sezonu, tylko chciałbym, żeby był dłuższy – powiedział aktor.

Gra o tron Kristian Nairn  finałowy sezon

"Gra o tron" (Fot. HBO)

Wcześniej swoją opinię wyraziła Emilia Clarke, całkowicie rozumiejąc rozczarowanie fanów i przyznając, że zmieniłaby scenę śmierci Daenerys. Z kolei kilkoro aktorów, w tym Sophie Turner, przyznało, że nie obejrzało finałowego sezonu ze względu na negatywne komentarze.

Gra o tron – jakie spin-offy są w planach?

Pomimo niezadowolenia fanów z finału "Gry o tron", HBO ma zamiar wykorzystać potencjał świata Westeros. Obecnie trwają prace nad serialem aktorskim "House of the Dragon", z premierą zapowiedzianą na 2022 rok. Ostatnio The Hollywood Reporter doniósł o kolejnych animowanych projektach, które miałyby znacznie rozszerzyć świat "Gry o tron".

Jeśli chodzi o produkcje aktorskie, wiadomo, że zrezygnowano z projektu o Zapchlonym Tyłku. W grze są za to jeszcze m.in. "9 Voyages" bądź "Sea Snake", którego bohaterem byłby Lord Corlys Velaryon, grany w "House of the Dragon" przez Steve'a Toussainta, a także "10,000 Ships", czyli historia księżniczki Nymerii, która razem ze swoimi ludźmi podróżowała do Dorne ok. tysiąc lat przed wydarzeniami z "Gry o tron".

Gra o tron jest dostępna na HBO GO

REKLAMA