Zdjęcia do 6. sezonu "Riverdale" już się rozpoczęły. Twórca zasugerował, że nie wszyscy wyjdą z tego żywi

"Riverdale" (Fot. CW)

5. sezon "Riverdale" wciąż jest emitowany, ale już wiadomo, że to nie koniec przygód Archiego i spółki. Ruszyły prace na planie kolejnej serii, a twórca sugeruje, że będzie dramatycznie.

"Riverdale" powróciło po przerwie z serią 5B. Serial ma już zamówienie na 6. sezon – premiera planowana jest na listopad. Prace na planie właśnie ruszyły, o czym poinformował Roberto Aguirre-Sacasa na swoim Instagramie.

Riverdale sezon 6 – ktoś z bohaterów umrze?

Showrunner serialu dodał na swój profil na Instagramie pierwszy plakat promujący 6. sezon. Nie zabrakło także podpisu – jeśli wierzyć twórcy, bohaterów czekają naprawdę dramatyczne chwile, niewykluczone także, że z kimś będziemy musieli się pożegnać.

– Siły zbierają się do ostatecznej walki Dobra ze Złem, podczas gdy kamery zaczynają pracować na planie 6. sezonu "Riverdale". Ale kto stanie po której stronie? Kto będzie żył, a kto umrze? Wszystko, co się działo do tej pory, było jedynie preludium – napisał.

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez Roberto Aguirre-Sacasa (@writerras)

6. sezon został wspomniany przez twórcę podczas rozmowy z Decider. Roberto Aguirre-Sacasa podkreślił, że to co dzieje się obecnie w serialu, będzie mieć znaczący wpływ na nowe odcinki.

– Powiem, że w 6. sezonie zdecydowanie kontynuujemy wiele emocjonalnych wątków związanych z relacjami. Wiele z tych przyjaźni i relacji oraz ich redefinicji, do których dojdziemy pod koniec 5. sezonu, znajdzie się w sezonie szóstym – skomentował.

A co czeka nas w najbliższych odcinkach "Riverdale"? Do miasteczka powrócą Josie and the Pussycats. Showrunner zdradził, że na fanów "Choni" także czeka niespodzianka.

6. sezon Riverdale od 17 listopada na Netfliksie

REKLAMA