Sandra Oh przyznaje, że sława okazała się dla niej traumatyczna. Sukces "Chirurgów" skończył się terapią

"Chirurdzy" (Fot. ABC)

"Chirurdzy" to serial, który otworzył drzwi do kariery wielu aktorów. Widzowie pokochali Sandrę Oh w roli dr Cristiny Yang. Aktorka wyznała, że nagła sława była dla niej traumatyczna.

"Chirurdzy" doczekali się 18 sezonów. W 10 z nich występowała Sandra Oh, jednak w 2013 roku pożegnała się z serialem. Dzięki produkcji ABC aktorka zyskała ogromną popularność i otrzymała swój pierwszy Złoty Glob oraz pięć nominacji do Emmy. Ale jak sama mówi, na początku nie potrafiła sobie poradzić ze sławą.

Chirurdzy: Sandra Oh o traumatycznej stronie sławy

Gwiazda wzięła udział w rozmowie z "Sunday Today with Willie Geist", gdzie podzieliła się doświadczeniami z początków kariery.

– Jeśli mam być całkowicie szczera, to było traumatyczne. Chodzi mi o to, że okoliczności, w jakich trzeba wykonywać swoją pracę, mają duży związek z prywatnością. Kiedy traci się anonimowość, trzeba nabrać umiejętności, by nadal pozostać prawdziwym. Przeszłam od niemożności wyjścia z domu, ukrywania się w restauracjach, do umiejętności zarządzania uwagą, oczekiwaniami, nie tracąc przy tym poczucia własnego ja – powiedziała.

Chirurdzy sandra oh

"Chirurdzy" (Fot. ABC/Frank Ockenfels)

Aktorka przyznała także, że korzystała ze specjalistycznej pomocy psychologicznej, by sobie poradzić ze sławą. Oh zaznaczyła, że wizyty u terapeuty nie są żadnym powodem do wstydu, ponieważ zdrowie psychiczne powinno znajdować się wysoko na liście priorytetów.

– Nie żartuję. To bardzo, bardzo ważne. Trzeba po prostu pracować nad znalezieniem sposobu, aby trzymać się ziemi. I wiele razy dzieje się tak dzięki temu, że mówi się "nie" – dodała.

Aktorka wielokrotnie podkreślała, że nie ma zamiaru wracać do "Chirurgów", jednak docenia to, że fani ciągle dopytują o postać dr Yang.

– Powiedziałabym, że bardzo rzadko można zobaczyć postać, która ma taki wpływ. W pewnym sensie wykonuje się swoją pracę w bańce, a potem następuje koniec. Opuściłam serial, mój Boże, prawie siedem lat temu. Tak więc w mojej głowie już go nie ma. Ale dla wielu osób on wciąż żyje. I choć to rozumiem i kocham, to jednak ja poszłam już dalej – wyjaśniła.

Sandra Oh pracuje obecnie nad finałowym sezonem "Obsesji Eve". Na Netfliskie niedawno pojawił się także serial "Pani dziekan", w którym zagrała główną rolę.

REKLAMA