Melissa Rauch zdradza zabawny fakt o "Teorii wielkiego podrywu". Serialowa Bernadette miała pewien problem

"Teoria wielkiego podrywu" (Fot. CBS)

Wspominając "Teorię wielkiego podrywu" trudno zapomnieć o kanapie, na której cała ekipa często przesiadywała. Jak się okazuje, Melissa Rauch miała z nią jednak pewien problem.

"Teorii wielkiego podrywu" zakończyła się 2019 roku, ale członkowie obsady wciąż chętnie opowiadają o kulisach kręcenia tego kultowego już serialu. W lipcu Kaley Cuoco odniosła się do sceny, którą kochają fani, a teraz zabawnym faktem zza kulis podzieliła się Melissa Rauch, czyli serialowa Bernadette.

Teoria wielkiego podrywu: Melissa Rauch zdradza tajemnicę kanapy

Melissa Rauch pojawiła się w podkaście Cafe Mom's (via Cinemablend), w którym opowiadała o macierzyństwie oraz pracy na planie "Teorii wielkiego podrywu". Pamiętacie kanapę w mieszkaniu Sheldona (Jim Parsons)? Jak się okazuje, sprawiała ona niziutkiej aktorce pewien problem.

– Ciekawostka – dla kogoś mojego wzrostu bardzo trudno było usiąść i wstać z kanapy, na której siedzieliśmy. Była bardzo głęboka, a ja jestem... – cóż, wyglądam na wysoką i dostojną na  Zoomie, ale mam około 152 cm wzrostu, więc za każdym razem, gdy siadałam [zapadałam się] i moje nogi szły do góry. Więc byłam podparta poduszkami przez cały czas! Bez nich potrzebowałbym podnośnika, żeby mnie podnieść. Jeśli przyjrzysz się uważnie, często można zobaczyć ogromną liczbę poduszek, które mnie podpierają – powiedziała.

teoria wielkiego podrywu melissa rauch

"Teoria wielkiego podrywu" (Fot. CBS)

Podobno inne kanapy na planie serialu także stanowiły problem dla aktorki. Poza poduszkami, produkcja stosowała także inną taktykę – bohaterka często siedziała obok kanapy, zamiast na niej.

Czy jest szansa na to, że niedługo znowu zobaczymy razem obsadę "Teorii wielkiego podrywu"? Kaley Cuoco podkreślała, że chętnie by wzięła udział w odcinku specjalnym w stylu spotkania po latach "Przyjaciół", z rozmowami z obsadą. Na razie nie było jednak rozmów na temat potencjalnego powrotu.

Teoria wielkiego podrywu jest dostępna na HBO GO

REKLAMA