Mr. Big w reklamie sprzętu fitness. Firma Peloton walczy o klientów po feralnej scenie z "I tak po prostu"

"I tak po prostu" (Fot. HBO Max)

Premiera "I tak po prostu" zrzuciła na widzów prawdziwą bombę. Rykoszetem oberwało się firmie ze sprzętem fitness, która próbuje się ratować reklamą z Mr. Bigiem. Uwaga na spoiler.

"I tak po prostu" już w premierowym odcinku zszokowało widzów. Mr. Big (Chris Noth) zmarł w ramionach Carrie (Sarah Jessica Parker) po zawale – co ciekawe, tuż po skończonym treningu na rowerku stacjonarnym.

I tak po prostu – Mr. Big reklamuje sprzęt Pelotonu

Bohaterka straciła ukochanego, a firma Peloton, której sprzęt pojawił się w odcinku – znaczne pieniądze. Jak podaje Variety, akcje firmy Peloton znacząco spadły po premierze odcinka:

Akcje Pelotonu, firmy ze sprzętem fitness, spadły w czwartek o 11,3%, do najniższego poziomu od 19 miesięcy, po tym jak w kontynuacji serialu "Seks w wielkim mieście", "I tak po prostu" od HBO Max, zostało pokazane, jak kluczowy bohater umiera na zawał po 45-minutowym treningu na jednym z firmowych rowerów treningowych. Akcje dalej leciały w dół w piątek, spadając o ponad 5% przed południem.

12 grudnia – szybciej niż Carrie pomyślała, żeby zadzwonić na pogotowie – Peloton wrzucił do sieci reklamę, w której Chris Noth promuje sprzęt ich firmy. Serialowy Mr. Big pojawia się w niej razem z Jess King, prawdziwą instruktorką, która zagrała w "I tak po prostu" Allegrę. Oboje przekonują, że ćwiczenia są dobre dla zdrowie. "Przejedziemy się raz jeszcze?" – pyta on. "Życie jest za krótkie, żeby tego nie zrobić".

Firma wyraziła zgodę na wykorzystanie sprzętu w serialu, ale podobno nie byli świadomi kontekstu sceny, w której zostanie użyty. Peloton wystosował oświadczenie (via Us Weekly), w którym współpracująca z firmą lekarka, dr Suzanne Steinbaum, podkreśla że Mr. Big zmarł z powodu swojego stylu życia – a nie treningów na rowerku stacjonarnym:

– Wiele osób mogłoby powiedzieć, że Mr. Big żył w ekstrawagancki sposób – włączając w to drinki, cygara i duże steki – i był w poważnym niebezpieczeństwie, ponieważ miał wcześniejsze problemy kardiologiczne w 6. sezonie. Te wybory dotyczące stylu życia, a może nawet historia jego rodziny, która często jest znaczącym czynnikiem, były prawdopodobną przyczyną jego śmierci. Jazda na rowerze Peloton mogła nawet pomóc w opóźnieniu jego zawału.

Michael Patrick King, showrunner serialu przyznał, że nie zawahał się przed podjęciem decyzji o zabiciu Biga. Jak powiedział, serial zawsze lubił odważne wybory, a śmierć jest naturalną częścią życia. W kolejnych odcinkach "I tak po prostu" zobaczymy jak Carrie próbuje ułożyć życie po stracie męża. Wycieki zdjęć z planu sugerują, że w jej życiu pojawi się nowy mężczyzna.

Nowe odcinki I tak po prostu w czwartki na HBO GO

REKLAMA