"Stranger Things" – zwiastun 4. sezonu zapowiada wojnę w Hawkins. Zobaczcie, kto wraca i ostrzega Jedenastkę

"Stranger Things" (Fot. Netflix)

Netflix zapowiada 4. sezon "Stranger Things". Zobaczcie pełny zwiastun, w którym powraca znajoma postać, a bohaterowie szykują się do prawdziwej wojny ze złem po Drugiej Stronie.

4. sezon "Stranger Things" będzie mieć premierę 27 maja, a już dziś mamy przedsmak tego, co nas czeka. Netflix wypuścił pełny zwiastun pierwszej części nowej serii, w której czeka nas m.in. podróż do Rosji, gdzie przetrzymywany jest szef policji Hawkins, Jim Hopper (David Harbour), jak również do Kalifornii, gdzie spotkamy na początku rodzinę Byersów razem z Jedenastką (Millie Bobby Brown).

Stranger Things sezon 4 – zobaczcie zwiastun

Zwiastun zaczyna się od mrożącej krew w żyłach wizyty po Drugiej Stronie, by następnie przenieść się na cmentarz i grób Billy'ego. "Odkąd odszedłeś, wszystko jest totalną katastrofą" – mówi do brata Max (Sadie Sink). Później słyszymy – z ust samego doktora Owensa (Paul Reiser), który powraca, by ostrzec wciąż pozbawioną mocy Jedenastkę – że nadchodzi wojna, a ekipa z Hawkins jest w środku cyklonu.

Sprawdzają się informacje, że to będzie najmroczniejszy sezon – są potwory z Drugiej Strony, widzimy też, jak młodzi bohaterowie wchodzą do koszmarnego domu Creela. Nie brak również sugestii, że zobaczymy podróże w czasie, a świat serialu nabierze rozmachu, jakiego jeszcze w "Stranger Things" nie było. Z lżejszych momentów mamy jazdę na wrotkach w typowym kiczowatym klimacie lat 80.

Serial skręci w kierunku horroru, a główna część akcji nadal będzie rozgrywać się w Hawkins. Od bitwy o Starcourt, która przyniosła miasteczku terror i zniszczenie, minęło sześć miesięcy. Zmagając się z jej skutkami, nasza grupa przyjaciół po raz pierwszy zostaje rozdzielona, a zmaganie się z zawiłościami licealnego życia wcale nie ułatwia im sprawy. W tym trudnym dla nich okresie pojawia się nowe przerażające zagrożenie nie z tego świata. Jeśli rozwiążą jego makabryczną tajemnicę, być może uda im się w końcu położyć kres horrorom Drugiej Strony.

4. sezon "Stranger Things", który ma składać się z dwóch części – premiera pierwszej planowana jest na 27 maja, a drugiej na 1 lipca – będzie zarazem sezonem przedostatnim. Bracia Dufferowie mówią, że będzie to sezon w stylu "Gry o tron", przez co, miejmy nadzieję, mamy rozumieć rozmach i wyjątkowo długie odcinki. Twórcy zapowiadają, że zbliża się moment, kiedy zaczną dawać odpowiedzi na ważne pytania dotyczące mitologii serialu, w tym te dotyczące Drugiej Strony.

Netflix już zamówił finałowy 5. sezon "Stranger Things", możliwe jednak, że na tym wcale nie koniec. Twórcy sugerowali, że jest też szansa na spin-offy.

4. sezon Stranger Things od 27 maja na Netfliksie

REKLAMA