Laura Linney zdradza, że było drugie zakończenie "Ozark". Aktorka do dziś nie jest pewna, które wybrano

"Ozark" (Fot. Netflix)

Gwiazda serialu "Ozark" Laura Linney przyznała, że nie oglądała finału serialu. Dlaczego tego nie zrobiła? I czy chciałaby wrócić, gdyby kiedyś powstała kontynuacja serialu?

Finał "Ozark" był dla fanów i ekipy serialu wielkim wydarzeniem. Jednak aktorka Laura Linney nie zdecydowała się, by zobaczyć finałowy odcinek serii. Dlaczego nie chce go obejrzeć? I czy pojawiłaby się w spin-offie, gdyby była taka możliwość?

Ozark – Laura Linney nie widziała finału serialu

Laura Linney (serialowa Wendy Byrde) przyznała w wywiadzie dla Vulture, że nie obejrzała ostatniego odcinka serii. Dodała również, że nie jest w ogóle pewna, która wersja ostatecznie znalazła się w serialu.

– Nie widziałam go. Nie wiem, co wybrali. Bardzo źle mi się ogląda samą siebie, a szczególnie źle ogląda mi się rzeczy, które naprawdę uwielbiałam robić, ponieważ to się zmienia w chwili, gdy je zobaczę. Naprawdę nie mogę tego skomentować.

Możemy się tylko domyślać, jakie mogło być inne zakończenie "Ozark", ale Laura Linney raczej nie mówi o losie Ruth – ten został przesądzony na wcześniejszym etapie, choć showrunner Chris Mundy przyznał, że zastanawiano się nad opcją, w której Ruth by przeżyła finałowe wydarzenia.

Ozark Laura Linney finał serialu

"Ozark" (Fot. Netflix)

Nawet nie będąc pewną, jak "Ozark" się skończył Laura Linney przyznała, że bardzo by chciała nakręcić kolejne sezony.

– Zdecydowanie. Mam prawdziwy syndrom odstawienia od "Ozark". Wszystko w tym grało. Właściwi ludzie na właściwych miejscach. Wszyscy mieli podobny punkt widzenia. Wszyscy mieli podobną etykę pracy. Uwielbiałam być w Atlancie. To była niesamowita ekipa. Ekipy w telewizji normalnie nie pozostają niezmienione. Dziewięćdziesiąt procent ekipy zostało przez cały ten czas. To dało na planie poczucie bezpieczeństwa, jakie się czuło, bezsłowną komunikację, łatwość, komfort i radość, jaką się miało – czułam, jakbym wylądowała w garnku z miodem. Bardzo za tym tęsknię.

W bardzo podobnym tonie wypowiedział się wcześniej serialowy partner Laury Linney, Jason Bateman. Aktor zapewnił, że wróciłby na plan w mgnieniu oka – niezależnie od tego, czy byłby to film, czy spin-off, czy cokolwiek innego.

– Każda praca czy środowisko pracy, które było pozytywne, gdzie kochałeś ludzi, z którymi pracowałeś i kochałeś produkt, jaki tworzyliście, [sprawia, że] z radością byś tam wrócił. Niełatwo jest utrzymać cały czas coś, co jest naprawdę przyjemne. A my mieliśmy to w "Ozark". Więc zrobiłbym to ponownie w mgnieniu oka, ponieważ to, co mieliśmy, nie zdarza się często.

Na chwilę obecną nie ma żadnego potwierdzenia o ewentualnej kontynuacji. Jednak Chris Mundy zaznaczał, że jeżeli już powstanie, to spin-offy będą niezwiązane z rodziną Byrde'ów.

Ozark jest dostępny na platformie Netflix

REKLAMA