Scena z Jonathanem wcale nie była poprawiana? Scenarzyści "Stranger Things" zaprzeczają doniesieniom

"Stranger Things" (Fot. Netflix)

Twórcy odnieśli się do poprawionej sceny z Jonathanem podglądającym Nancy z 1. sezonu "Stranger Things". Twierdzą, że niczego w niej nie zmieniali. Czy fani się pomylili?

Po zachęceniach przez braci Dufferów do poszukiwań "naprawionych" po fakcie scen w "Stranger Things" pojawiła się informacja o zmienionej scenie z Jonathanem z samego początku serialu. Ale twórcy zaprzeczają, by cokolwiek w niej zmieniali.

Stranger Things – poprawiano scenę z Jonathanem?

W poprawionej wersji miał być usunięty moment, w którym Jonathan (Charlie Heaton) robi z ukrycia zdjęcia Nancy (Natalia Dyer), przebierającej się w pokoju Steve'a (Joe Keery). Usunięty miało zostać samo robienie zdjęć przez bohatera, jednak wątek zdjęć w serialu pozostał. Fani uznali, że to próba wybielenia Jonathana, by nie był aż takim perwersem – zwłaszcza że został chłopakiem Nancy.

Na oficjalnym Twitterze scenarzystów serialu pojawiła się jednak informacja, że takiej zmiany w serialu nie było.

– Ogłoszenie publiczne: żadna scena z poprzednich sezonów nigdy nie została wycięta ani przemontowana. I nigdy nie będzie.

Jeden z fanów postanowił się jednak upewnić i zapytał, czy w to wlicza się także scena z Jonathanem szpiegującym Nancy. Scenarzyści odpowiedzieli krótko: "tak".

Co ciekawe, "poprzednie sezony" nie dotyczą w tym przypadku 4. sezonu serialu. W rozmowie z Variety montażysta Dean Zimmerman potwierdził, że ciągle napływają do nich ujęcia z poprawionymi efektami specjalnymi.

– Montażyści nadal dodają nowe ujęcia do odcinków na Netfliksie z poprawionymi efektami specjalnymi, bracia Dufferowie chcą, żeby serial był tak bliski perfekcji, jak to tylko możliwe.

Pozostaje jeszcze jedno pytanie. Bracia Dufferowie sami zasugerowali, by szukać zmian w poprzednich sezonach i porównywać je z odcinkami znajdującymi się na Netfliksie. Jak sami przyznali, poprawiali już serial na wzór George'a Lucasa.

– Macie fizyczne kopie serialu, Blu-raye i inne rzeczy – musielibyście porównać.

Czy było to niedopowiedzenie i mieli na myśli właśnie 4. sezon? A może chodziło im tylko i wyłącznie o poprawione po czasie efekty specjalne? A może była to tylko sprytna sugestia, by jeszcze raz obejrzeć serial na Netfliksie, podbijając jego oglądalność? Pewne jest jedno: fani z pewnością nie przestaną szukać i porównywać scen.

Stranger Things jest dostępne na Netfliksie

REKLAMA