Oglądalność "Sandmana" może być za niska na 2. sezon. Jak prezentuje się na tle innych seriali Netfliksa?

"Sandman" (Fot. Netflix)

Czy wyniki oglądalności wystarczą, by "Sandman" dostał zamówienie na 2. sezon? Wbrew pozorom serial nie osiągnął tak dużej oglądalności, jak zakładano. Jak prezentuje się na tle innych?

Pomimo bardzo ciepłego przyjęcia zarówno przez fanów komiksów, jak i przez nowych widzów dopiero odkrywających świat "Sandmana", serial nadal nie dostał zamówienia na 2. sezon. Dlaczego? Odpowiedź kryje się w wynikach oglądalności, które choć wywindowały serial na chwilę na pierwsze miejsce w top 10 Netfliksa, to i tak w porównaniu z innymi czołowymi hitami platformy, mogą okazać się za słabe.

Sandman – jaka oglądalność serialu Netfliksa?

Jak podaje ComicBook, serial "Sandman", od premiery mającej miejsce 5 sierpnia do 28 sierpnia, był oglądany na Netfliksie łącznie przez 328 mln godzin. I choć wydaje się, że to dużo, może okazać się to niewystarczające.

Sukces poszczególnych produkcji Netfliksa określany jest m.in. przez to, jaką oglądalność mają one przez pierwsze 28 dni. I "Sandman" niestety nie ma za dużych szans, by po tym czasie znaleźć się w top 10 anglojęzycznych seriali (a z nimi wszystkimi wciąż wygrywa "Squid Game"). Tak prezentuje się obecna czołówka seriali, jeśli chodzi oglądalność w ciągu pierwszych 28 dni (według łącznej liczby obejrzanych godzin).

1. Stranger Things, sezon 4 – 1,352 mld
2. Bridgertonowie, sezon 2 – 656 mln
3. Bridgertonowie, sezon 1 – 625 mln
4. Stranger Things, sezon 3 – 582 mln
5. Lucyfer, sezon 5 – 569 mln
6. Wiedźmin, sezon 1 – 541 mln
7. Kim jest Anna?, serial limitowany – 511 mln
8. Trzynaście powodów, sezon 2 – 496 mln
9. Ozark, sezon 4 – 491 mln
10. Wiedźmin, sezon 2 – 484 mln

Sandman wyniki oglądalności 2 sezon czy będzie

"Sandman" (Fot. Netflix)

Jak widać, różnica pomiędzy "Sandmanem" a znajdującym się na 10 miejscu 2. sezonem "Wiedźmina" wynosi aż 156 mln godzin, co może być obecnie już trudne do przeskoczenia. Biorąc pod uwagę, że "Sandman" jest serialem drogim, co niejednokrotnie podkreślał sam Neil Gaiman, milczenie Netfliksa wydaje się bardzo wymowne. Zwłaszcza że jest jeszcze wskaźnik ukończenia – Netflix od pewnego czasu zaczął sprawdzać, jaki procent widzów kończy dany serial. I są to dane, którymi nie dzieli się publicznie, więc nie wiemy, jak wypada "Sandman".

Czy jeżeli Netflix zrezygnuje z kontynuowania serialu, "Sandman" ma jeszcze szansę na ratunek? Na szczęście tak. Neil Gaiman zaznaczył, że podczas podpisywania umowy zostawiono uchyloną furtkę, umożliwiającą przeniesienie serialu na inną platformę. W międzyczasie pisarz intensywnie promuje serial i opowiada o poprzednich ekranizacjach, które nigdy nie doszły do skutku. Ostatnio zdradził, że o rolę Morfeusza w filmie starał się sam Michael Jackson.

Sandman jest dostępny na Netfliksie

REKLAMA