Spider-Man w "Mecenas She-Hulk"? Jeden z aktorów bardzo chciałby takiego spotkania dla swojej postaci

"Mecenas She-Hulk" (Fot. Marvel/Disney+)

W "Mecenas She-Hulk" nie brakuje gościnnych występów bohaterów znanych z MCU. Czy jednym z nich mógłby być sam Spider-Man? Okazuje się, że jeden z aktorów bardzo na to liczył.

Ostatnimi czasy wśród gościnnie pojawiających się w "Mecenas She-Hulk" postaci zdecydowanie króluje Daredevil, którego występ został już oficjalnie potwierdzony, a nawet zapowiedziany krótkim easter eggiem w 5. odcinku serialu. She-Hulk ma jednak więcej superbohaterskich powiązań, które twórcy mogliby wykorzystać w serialu, a jeden z tropów prowadzi do Spider-Mana.

Mecenas She-Hulk – Spider-Man mógł być w serialu?

Cała historia dotyczy Augustusa 'Puga' Pugliese (Josh Segarra, "Arrow"), jednego ze współpracowników Jennifer Walters (Tatiana Maslany) z firmy GLK&H. W komiksowym oryginale za tą postacią stoi ciekawa historia. Otóż pewnego dnia, pracując jeszcze jako bramkarz w klubie nocnym, został zaatakowany przez czterech bandziorów. Z opresji uratował go wówczas właśnie Spider-Man, a w podzięce Pug, absolwent nowojorskiej szkoły prawniczej, postanowił, że poświęci karierę właśnie temu aspektowi prawa skupiającemu się na sprawach superbohaterów.

Czy ten element fabuły mógł się pojawić w serialu? Josh Segarra, z którym rozmawialiśmy przy okazji emisji niedawnego odcinka, miał na to wielką nadzieję.

– Czy pytałem Jessicę i Wendy [Gao i Jacobson, współproducentki serialu – M.P.] przy jakichś siedemnastu różnych okazjach o to, czy umieścimy origin story Puga w serialu? Jasne, że tak! Myślicie, że Spider-Man mógłby mnie uratować? Co teraz robi Tom [Holland]? Może sprawdzicie, czy jest zajęty? Moglibyśmy zapytać każdego z nich! Andrew [Garfield]? Andrew też mógłby wpaść i zagrać! Po prostu sprawdźmy! Tobey [Maguire]? Wyślijmy mu SMS-a i zapytajmy! To tylko jeden dzień na planie, nic więcej! Wpadnijcie ze mną zagrać! Rany, umarłbym za to!

Mecenas She-Hulk Josh Segarra

"Mecenas She-Hulk" (Fot. Marvel/Disney+)

Niestety, marzenie aktora przynajmniej na razie się nie spełniło, ale wszystko jeszcze przed nim. W końcu, jak sam wyznał, już pojawienie się w MCU to dla niego wielka sprawa, więc kto wie, co będzie dalej?

– To niesamowite. Całkowicie szalone. Wychowałem się w Orlando, niedaleko studia Nickelodeon, więc zawsze marzyłem, żeby się tam pojawić, a teraz mam możliwość bycia częścią uniwersum Marvela. To jak spełnienie marzeń. Odtąd jak wychodzi nowy film Marvela, mogę zawsze mówić: "Hej, Pug gdzieś tam właśnie jest!". Świetne uczucie!

Po 5. odcinku "Mecenas She-Hulk" pt. "Zielona, szalona, w ciasne dżinsy obleczona" mieliśmy także okazję porozmawiać z Jameelą Jamil, główną przeciwniczką Jennifer Walters. Aktorka stwierdziła, że jej postać reprezentuje w serialu męski punkt widzenia, co tak naprawdę czyni Titanię agentką patriarchatu.

Nowe odcinki Mecenas She-Hulk w czwartki na Disney+

REKLAMA