Oceniamy nowości! Które seriale warto oglądać?

"Brooklyn Nine-Nine"

"Brooklyn Nine-Nine" (Fot. FOX)

"Brooklyn Nine-Nine" (Fot. FOX)


Nikodem Pankowiak: Komediowa jesień jest w tym roku nieudana, dlatego też każdy kolejny odcinek "Brooklyn Nine-Nine" wygląda na tle konkurencji niczym arcydzieło. Oczywiście arcydziełem nie jest, co dociera do mnie nieco później, ale tak czy siak to zdecydowanie najjaśniejszy punkt tegorocznych nowości w telewizji ogólnodostępnej. Peralta i reszta ekipy naprawdę bawią, a fakt, że oglądamy po prostu "Parks and Recreation" na komisariacie absolutnie nie przeszkadza. Wręcz przeciwnie. Jeśli narzekacie na formę Waszej ulubionej komedii, sięgnijcie po "Brooklyn Nine-Nine".

Marta Rosenblatt: Pośród bylejakości jesiennych nowości znalazła się absolutna perełka. Nie tylko jeśli chodzi o seriale komediowe (które nawet w 1/100 nie dorastają do poziomu "B99"), ale o seriale w ogóle. Jest to druga prócz "Masters of Sex" jesienna produkcja godna polecenia.

Brooklyn Nine-Nine ma wszystko, co powinna mieć dobra komedia. Znakomity humor - jeśli lubicie "Parki" to prawdopodobnie będziecie zachwyceni. I doborową obsadę – przede wszystkim cudownego Andy'ego Samberga. Ogromny szacunek dla stacji FOX, która mimo nie najlepszej oglądalności postawiła na ten serial.

Andrzej Mandel: Najlepsza komediowa nowość, z jaką miałem kontakt w ostatnich paru latach. Dowcip może nie zawsze jest najwyższych lotów, ale chemia między Andy Sambergiem a Andre Braugherem (pamiętacie kapitana z "Last Resort"?) oraz Melissą Fumero robi swoje. Dwadzieścia minut spędzone na 99. posterunku to dwadzieścia minut uśmiechu. I to jest to.

Marta Wawrzyn: Twórca "Parks and Rec" raz jeszcze stanął na wysokości zadania i pokazał telewizyjną komedię, która ma wszystko, co mieć powinna: swój styl, zabawne gagi, charakterystycznych bohaterów, chemię w obsadzie. I te krótkie, cudne, wprawiające widza w konfuzję puenty, za które tak uwielbiamy "Parki". Oczywiście, można narzekać, że nie jest to nic nowego - bo nie jest - ale to i tak zdecydowanie najlepsza tegoroczna nowość komediowa. I ten Andy... ach!

Przeczytajcie pełną recenzję pilota "Brooklyn Nine-Nine>>>