"Teoria wielkiego podrywu" – spin-off powtórzy błąd, który zrobiono z Penny? Twórcy wyjaśniają swój plan
Jacek Werner
4 sierpnia 2026, 15:16
Jak pamiętacie, Penny była jedyną bohaterką "Teorii wielkiego podrywu", której twórcy kultowego sitcomu nie nadali nazwiska. Przy okazji nowego spin-offu wyjaśnili, skąd ta decyzja – i czy to samo czeka teraz tę inną postać.
Jak pamiętacie, Penny była jedyną bohaterką "Teorii wielkiego podrywu", której twórcy kultowego sitcomu nie nadali nazwiska. Przy okazji nowego spin-offu wyjaśnili, skąd ta decyzja – i czy to samo czeka teraz tę inną postać.
Jeden z powracających żartów w czasach emisji "Teorii wielkiego podrywu" wiązał się z bohaterką Kaley Cuoco, której scenarzyści nigdy nie nadali nazwiska – choć miała je każda z innych najważniejszych postaci. Twórcy wyjaśnili, czemu tak się stało – i czy przy okazji Denise (Lauren Lapkus) z serialu "Stuart nie ratuje wszechświata" sprawa się powtórzyła.
Teoria wielkiego podrywu – czemu Penny nie miała nazwiska?
Aż do 9. sezonu "Teorii wielkiego podrywu" – gdy poślubiła Leonarda i przyjęła jego nazwisko – Penny znaliśmy wyłącznie jako… Penny. Brak panieńskiego nazwiska bohaterki Cuoco stał się wręcz jednym ze stałych żartów wśród ekipy i twórców.
W rozmowie z TVLine twórca pierwowzoru i spin-offu "Stuart nie ratuje wszechświata" Chuck Lorre wyjaśnił, że z biegiem czasu zaczęli podchodzić do tej kwestii przesądnie – a teraz z podobnymi okolicznościami mierzy się Denise, grana przez Lauren Lapkus.
— Przez 12 lat trwania "Teorii wielkiego podrywu" nie nadaliśmy Penny nazwiska. W pewnym momencie staliśmy się wręcz przesądni i pomyśleliśmy: "A co, jeśli damy jej nazwisko i stanie się coś złego?". Dlatego nigdy tego nie zrobiliśmy. Myślę, że podobnie było z Denise.

Bill Prady, drugi z twórców, odparł natomiast, że gdy zajdzie konieczność, Denise otrzyma własne nazwisko. Zaznaczył też, że "Jeffries", nazwisko, które zobaczyliśmy w 2. odcinku, gdy Stuart (Kevin Sussman) trafia do apartamentu Denise i Gary'ego, należy wyłącznie do bohaterki z jednego alternatywnego uniwersum – i nie powinniśmy brać go sobie do serca.
— [Denise] po prostu nigdy nie potrzebowała nazwiska. Ale je dostanie. Penny nigdy go nie dostała i stało się to takim zabawnym elementem, którego się konsekwentnie trzymaliśmy. Nie widzę jednak powodu, by Denise go nie dostała. Trzeba po prostu uważać, kiedy nadaje się postaci nazwisko. Trzeba przemyśleć, co ono o niej mówi. To wymaga namysłu. Ale tak, Denise w końcu je dostanie.
Wzmianka o Penny nie jest tu bynajmniej przypadkowa, bo to właśnie tę bohaterkę (a przynajmniej jedną z jej wersji) zobaczyliśmy w 2. odcinku spin-offu. Lorre i Prady wyjaśnili, skąd cameo Penny w serialu "Stuart nie ratuje wszechświata".
Swoją drogą, Serialowa miała niedawno okazję porozmawiać z twórcami serialu. Zobaczcie, w jaki sposób odpowiedzieli nam na pytanie, czy da się oglądać spin-off bez znajomości "Teorii wielkiego podrywu".
"Stuart nie ratuje wszechświata" będzie liczył w 1. sezonie 10 odcinków, które będziemy oglądać po jednym tygodniowo. Tutaj znajdziecie naszą bezspoilerową opinię o całym sezonie nowości HBO Max: Stuart nie ratuje wszechświata – recenzja serialu.