Jeszcze 13 świetnych seriali, których nie oglądacie

"Dirk Gently's Holistic Detective Agency" (Fot. BBC America)

0
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13

Kontynuujemy nasz cykl, w którym polecamy bardziej niszowe produkcje. W dzisiejszym odcinku m.in. "Sneaky Pete", "Fleabag" i "The Expanse". Poprzednie edycje znajdziecie tutaj, tutaj i tutaj.

"Sneaky Pete"


Najmłodsza pozycja w zestawieniu, bo "Sneaky Pete" ujrzał światło dzienne ledwie miesiąc temu, więc jeśli w ogóle o nim nie słyszeliście, możecie czuć się usprawiedliwieni. Tym bardziej że serial Amazona nie był tytułem szczególnie głośnym i utonął gdzieś pomiędzy premierami największych hitów, a zalewem cotygodniowej telewizyjnej sieczki. Zupełnie niesłusznie, bo to jedna z najlepszych serialowych propozycji w ostatnim czasie i rzecz idealna na uprzyjemnienie sobie kilku wieczorów.

Fabuła wygląda na pierwszy rzut oka na nieco przekombinowaną, bo oto mamy do czynienia z nowojorskim kanciarzem, Mariusem Josipovichem (Giovanni Ribisi), który po zakończeniu odsiadki trafia na celownik niejakiego Vince'a (cudownie złowrogi Bryan Cranston), gangstera, z którym zadarł w przeszłości. By ratować skórę, postanawia przybrać tożsamość swojego byłego kumpla z celi, Pete'a, dzięki czemu trafia do jego dziadków w Connecticut, podając się za ich niewidzianego od 20 lat wnuka. Opcja wydaje się tym bardziej kusząca, że "nowa" rodzina jest ponoć bogata, więc łatwo będzie zdobyć pieniądze potrzebne na spłatę długów. Plan oczywiście szybko trzeba będzie zweryfikować.

Wgłębianie się w dalsze szczegóły nie ma sensu, bo odebrałbym Wam przyjemność z odkrywania, jak sprytnie i w najdrobniejszych detalach przemyślanym serialem jest "Sneaky Pete". Fabuła, na pozór totalnie bzdurna, okazuje się tylko pretekstem do niegłupiej opowieści łączącej zabawę ogranymi schematami z czystą ekranową frajdą, bo trudno inaczej określić to, co tu się wyprawia.

Przymknięcie oka na tutejsze bzdurki jest najłatwiejszą rzeczą na świecie, gdyż cała reszta to rozrywka na naprawdę wysokim poziomie, w dodatku ozdobiona porcją emocji i pełnokrwistymi postaciami (także na drugim planie, gdzie znajdziemy m.in. Margo Martindale i… Karolinę Wydrę). A Giovanni Ribisi zasługuje na osobną laurkę, bo ten koszmarnie niedoceniany aktor znów pokazuje ogromną klasę – sama jego rola jest wystarczającym powodem, by uwzględnić "Sneaky Pete'a" w swoich planach, a zapewniam Was, że można ich znaleźć znacznie więcej. [Mateusz Piesowicz]

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13