7 seriali, które warto obejrzeć zamiast "Belle Epoque"

"Belle Epoque" (Fot. TVN)

0
1 2 3 4 5 6 7

"Ripper Street"

"Ripper Street" (Fot. BBC)

"Ripper Street" (Fot. BBC)


Twórcy "Belle Epoque" niewątpliwie "Ripper Street" kojarzą, powiedziałabym nawet, że aż za dobrze. To właśnie do tego wiktoriańskiego procedurala, a nie żadnego "Sherlocka", produkcja TVN jest najbardziej podobna. Zacznijmy może od czołówki. Ta brytyjska wyglądała tak:

Czołówka "Belle Epoque" utrzymana jest w chłodniejszym klimacie i zawiera utwór "Psycho Killer" zespołu Talking Heads, ale pomijając te szczegóły, stylistyka jest bardzo podobna.

Uczucia deja vu doznajemy po raz kolejny, kiedy Paweł Małaszyński wchodzi do laboratorium, sąsiadującego z posterunkiem policji. Relacje jego bohatera z prostytutkami też jakby skądś znamy, a i panowie policjanci mogą nasuwać skojarzenia z ekipą serialu BBC. Sam zresztą koncept "Belle Epoque" to "Ripper Street" przeniesione w polskie realia.

I tym momencie znów nie pozostaje mi nic innego, jak tylko polecić Wam brytyjski serial. To świetny, stylowy i klimatyczny wiktoriański procedural, w którym interesujące są zarówno dobrze osadzone w historycznych realiach sprawy tygodnia, jak i prywatne wątki wyrazistych, charyzmatycznych bohaterów. Czyli ekipy policjantów z londyńskiego Whitechapel, która rozwiązuje odpowiednio mroczne zagadki zbrodni, niedługo po tym jak na ulicach miał się pojawić Kuba Rozpruwacz. Legendarny zbrodniarz ze zrozumiałych względów nie wpada do serialu osobiście, ale za to widzowie poznają barwną paletę zamieszkujących tę dzielnicę postaci - policjantów, prostytutek, biedaków, morderców, właścicieli małych biznesów i innych osób w jakiś sposób związanych z historią tego miejsca.

Nieważne, którego z głównych bohaterów serialu weźmiemy, każdy będzie bardziej interesujący od Jana z "Belle Epoque" - Matthew Macfadyen gra mrukliwego inspektora Edmunda Reida, Jerome Flynn sierżanta po przejściach Benneta Drake'a, a Adam Rothenberg patologa Homera Jacksona, który przybył z Ameryki wraz z madam Long Susan (MyAnna Buring), prowadzącą popularny burdel. Wszyscy mają coś w sobie od pierwszej chwili, a z czasem są pogłębiani i rozwijani, jak to w serialu, który musi także dbać o sprawy tygodnia. Brytyjczycy takie rzeczy potrafią robić naprawdę dobrze - w przeciwieństwie do Polaków.

1 2 3 4 5 6 7