7 rzeczy, które uczyniły mój tydzień lepszym

"Pozostawieni" (Fot. HBO)

0

W tym tygodniu "Pozostawieni" wreszcie coś wygrali, Showtime pokazał zwiastun nowego sezonu "Homeland", a National Geographic zaprezentowało Antonia Banderasa w roli Pabla Picassa. A poza tym wraca do nas Mozart!

1. "Pozostawieni" wreszcie coś wygrali

Dobra wiadomość jest taka, że ktoś ich docenił, zła, że coroczny ranking krytyków to jedyna rzecz (oczywiście oprócz naszego Serialu Roku), jaką wygra jeden z najlepszych, najoryginalniejszych i najbardziej niedocenianych seriali ostatnich lat.

2. A tymczasem Disney przejął instagramowe konto Damona Lindelofa

Disney powoli przejmuje wszystko co najlepsze, więc i instagramowe konto Lindelofa prędzej czy później musiał spotkać ten los. To oczywiście żart, ale trafiony. Disney przemienia się popkulturowego monopolistę, a groźba, że kolejnym naszym ulubionym bohaterom wyrosną uszka, jest całkiem realna.

Oh shit. Disney just bought my Insta.

Post udostępniony przez Damon (@damonlindelof)

3. Kilka miłych niespodzianek w nominacjach do Złotych Globów

Cieszą mnie nominacje dla "Opowieści podręcznej", "GLOW", "The Marvelous Mrs. Maisel", "Master of None", Jude'a Lawa, Kyle'a MacLachlana, Maggie Gyllenhaal, "Top of the Lake". Lista nieobecnych jak zwykle jest długa, ale mimo wszystko lubię te nagrody za świeżość i nieprzewidywalność. Pełna lista nominowanych jest tutaj, gdybyście jeszcze nie mieli okazji się zapoznać.

4. "Lovesick" na noworocznego kaca

Netflix czasem trafia w dziesiątkę z samymi datami premier i mam wrażenie, że tak samo będzie tym razem. Oczywiście jeśli wcześniej wszyscy przetrwamy maraton "Black Mirror".

5. Mozart spóźniony, ale jak zwykle uroczy

Maestro, Hailey i reszta ekipy powrócą 16 lutego i zabiorą nas tym razem do Japonii.

6. Powraca także "Homeland"

Dawno mnie tak nie ucieszyły słowa "Znajdę cię i zabiję"!

7. Antonio Banderas wygląda rewelacyjnie jako Pablo Picasso

Przyznaję, że 1. sezon "Geniusza" mnie ominął, bo miał premierę w jakimś wyjątkowo szalonym, wypchanym nowościami okresie. Drugiego na pewno nie przegapię - nie tylko dlatego, że postać Picassa jest mi bliższa niż Einstein, ale też ze względu na świetny casting. Antonio Banderas nie jest specjalnie podobny do swojego wybitnego rodaka, ale zrobił wiele, żeby się niego upodobnić pozami i mimiką twarzy. Czekam na zwiastun!

geniusz03