Nasze największe serialowe rozczarowania 2018 roku

"1983" (Fot. Netflix)

0
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13

Platformy streamingowe kasują coraz więcej dobrych seriali

"Mozart in the Jungle" (Fot. Amazon Prime Video)

"Mozart in the Jungle" (Fot. Amazon Prime Video)

Pożegnania z ukochanymi serialami to nieodłączna część ich oglądania. Jednak co innego, kiedy szanse na kolejny sezon zaprzepaści paskudny skandal albo gdy po prostu wyczerpała się formuła. Trudniej pogodzić się z kasowaniem stosunkowo młodych, chwalonych produkcji. Takich, które nawet jeśli nie były oglądane na masową skalę, to miały i wierną publikę, i uznanie krytyków.

A właśnie tego rodzaju bolesnych kasacji doznawaliśmy w mijającym roku zdecydowanie zbyt często. O ile po słabszym poprzednim sezonie i po skandalach z udziałem Jeffreya Tambora nie żywimy już bardzo ciepłych uczuć wobec "Transparent" Amazona, a "Casual" dostało od Hulu przynajmniej szansę zakończenia historii na własnych warunkach, to pożegnaliśmy także seriale, które naprawdę mogły mieć przed sobą piękną przyszłość.

"Unbreakable Kimmy Schmidt" przetrwało wprawdzie cztery serie, ale przy takiej formie i tej ekipie mogłoby bawić jeszcze długo. Nie przekonamy się o tym. A Netflix zakończył nie tylko opowieść Tiny Fey i Roberta Carlocka (przed nami tylko druga część finałowej serii), ale także ekstrawaganckie "Lady Dynamite", rewelacyjnie korzystające z formy dokumentu "American Vandal" i przeurocze "Everything Sucks!".

Od pewnego czasu zdajemy sobie chyba wszyscy sprawę, że model biznesowy Netfliksa przewiduje nacisk na ilość seriali, światową ekspansję i wymierny zysk, a nie na schlebianie niszowej publiczności. Ale w tym roku mocno rozczarował nas również Amazon. Odważne "I Love Dick", przejmujące "One Mississippi" i symfoniczne "Mozart in the Jungle"… Raczej trudno pocieszać się, że za te komediodramatyczne perełki dostaniemy nową wersję "Władcy Pierścieni".

Jasne, trochę przyjemności nam zostawiono. Cieszymy się na nowe odcinki "GLOW" (też przez chwilę zagrożone!), "Dear White People i "One Day at a Time". Mamy też uzasadnioną nadzieję, że na dłużej zostanie z nami "Wspaniała pani Maisel". Ale coraz mniej tego typu opowieści znajdziemy na platformach streamingowych. Wygląda na to, że w takim serialowym krajobrazie czeka nas absurdalna sytuacja pokładania wiary w… Facebooka, który wbrew niskiej oglądalności obiecał 2. serię "Sorry for your Loss". [Kamila Czaja]

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13