"Gra o tron" – teorie fanowskie o Sansie i Aryi Stark. Jak skończą nieustraszone siostry?

"Gra o tron" (Fot. HBO)

0

Dziewczyny, które straciły większość rodziny i przeszły przez piekło, to ulubione bohaterki wielu fanów "Gry o tron". Co spotka Sansę i Aryę Stark w 8. sezonie serialu?

8. sezon "Gry o tron" startuje już za dwa dni, a my kontynuujemy przedstawianie fanowskich teorii. Część z nich w jakiejś formie mogliście usłyszeć w naszym podcaście o "Grze o tron". Jeśli wolicie bardziej rozbudowaną wersję pisaną, oto i ona. Po kandydatach na księcia obiecanego, rodzeństwie Lannisterów oraz Jonie Snow i Daenerys bierzemy się za siostry Stark. Co czeka Sansę i Aryę?

Arya zginie w walce z armią umarłych

Kiedy wybierasz karierę zabójcy, twoje szanse na przeżycie maleją. Ta teoria zakłada, że Arya zginie w sposób najbardziej honorowy z możliwych, w walce z armią Nocnego Króla. Wskazówką, że tak się stanie, ma być posępna mina Brana Starka, kiedy wręczał swojej siostrze w poprzednim sezonie sztylet z valyriańskiej stali. Możliwe, że wiedział, jaki czeka ją los.

Przy czym Arya raczej by nie zginęła, walcząc ze zwykłym Białym Wędrowcem. Na Reddicie przewidują, że czeka ją starcie z naprawdę istotnym przeciwnikiem, np. smokiem Viserionem. W zwiastunie 8. sezonu, kiedy dwa smoki Daenerys pojawiają się nad Winterfell, Arya uśmiecha się, podczas gdy wszyscy inni wyglądają na przerażonych. Być może to znak, że przyjdzie jej walczyć ze smokiem, ale tym lodowym. Na pewno Arya dostała sztylet z valyriańskiej stali nie bez przyczyny – odegra ważną rolę w walce z armią umarłych.

W trailerze Arya ucieka przed zmarłymi Starkami

W zwiastunie 8. sezonu "Gry o tron" jest niecodzienny widok – przerażona Arya Stark ucieka przed kimś bądź przed czymś w kryptach Winterfell. Najbardziej makabryczna wersja wydarzeń? Pochowani w kryptach Starkowie zostali przywróceni do życia przez Nocnego Króla i teraz gonią Aryę. A wśród nich znajduje się jej ojciec, Ned, pozbawiony głowy przez kata Lannisterów.

Arya zabije Cersei Lannister

O tym już pisaliśmy przy okazji teorii o Lannisterach. Cersei nie ma szans przeżyć finałowego sezonu, a egzekucji może dokonać Arya Stark, która będzie kontynuować zabijanie osób ze swojej listy (zostało sześć: Cersei, Góra, Ogar, Melisandre, Beric Dondarrion i Ser Illyn Payne). Być może dostać się w pobliże Cersei pomoże jej Tyrion, który kiedyś powiedział, że marzył, iż kiedyś będzie mógł wysłać Człowieka bez Twarzy, aby załatwił jego drogą siostrę.

A może Arya zabije Cersei, nosząc twarz Jaimego (który wcześniej zginie). Gdyby miała jego twarz, to by jej na pewno ułatwiło zadanie – jako Jaime mogłaby zbliżyć się do Cersei, na przykład udając, że chce się z nią pogodzić. Taką wersję tej teorii wspiera jeszcze jedna rzecz, mianowicie to, że Arya jest leworęczna w książkach i twórcy uparli się, że tak ma pozostać w serialu, choć Maisie Williams jest praworęczna i na początku miała problemy z przestawieniem się.

Być może Arya musi być leworęczna, po to żeby móc przemienić się w Jaimego w finałowym sezonie. Jaime stracił prawą rękę w 3. sezonie, więc będzie musiał zabić Cersei lewą ręką. Wszystko musi się zgadzać – dlatego showrunnerzy utrudnili Maisie zadanie i zmusili do nauki walki mieczem lewą ręką.

Arya wcale nie zabiła Littlefingera

Jest taka teoria, która mówi, że Littlefinger upozorował swoją śmierć i jeszcze powróci. Otóż niedługo przed tym jak Arya poderżnęła mu gardło, Littlefinger został ostrzeżony przez pewną tajemniczą blondynkę, która bardzo cicho powiedziała: "Twój czas się skończył". Po tym ostrzeżeniu Littlefinger wręczył jej monetę. Zgodnie z tą teorią ta pani to zabójczyni bez twarzy, której Littlefinger zapłacił, żeby go udawała. Arya wcale nie zabiła Littlefingera, zabiła kogoś, kto został podstawiony.

Obie siostry Stark czeka śmierć

Po tym jak w jednym z teaserów zobaczyliśmy Sansę, Jona i Aryę w kryptach Winterfell, pojawiły się pytania, czemu nie ma Brana (bo jest Nocnym Królem?) i dlaczego pomniki na grobowcach rodzeństwa Starków wyglądają tak, a nie inaczej. Zarówno Arya, jak i Sansa na swoich pomnikach wyglądają bardzo młodo, z kolei Jon wygląda na dużo starszego niż obecnie. Czy to wskazówka, że obie siostry pożegnają się wkrótce z życiem?

Któraś z sióstr zasiądzie na Żelaznym Tronie

Dobrą kandydatką wydaje się być zwłaszcza Sansa. Starsza z sióstr przeszła przez koszmar i z zalęknionej dziewczynki, która marzyła, żeby być królową (czyli w tym przypadku żoną króla), przemieniła się w prawdziwą damę z żelaza. Po powrocie do Winterfell udowodniła, że nie tylko jest prawdziwą twardzielką, ale też nie brakuje jej rozwagi i mądrości.

Sansa potrafi rządzić, a do tego jest otoczona ludźmi, którzy mogą ją wesprzeć. Brienne będzie ją chronić, Arya jest Człowiekiem bez Twarzy, a Jon doświadczonym wojownikiem. Do tego ma Dolinę Arrynów po swojej stronie, brata Trójoką Wronę i Północ lojalną wobec Starków. Ma też większe szanse na przeżycie, bo nie jest tak oczywistym celem jak Jon i Danerys. Być może mogłaby rządzić razem z Tyrionem – pamiętajmy, że teoretycznie ta dwójka wciąż jest małżeństwem.

A co przemawia za Aryą? Na przykład to, co Maisie Williams powiedziała w rozmowie z "The Guardian" o swojej ostatniej scenie w serialu:

– Skończyłam idealną sceną. Byłam sama – szokujące! Arya zawsze jest cholernie samotna. Ale wtedy byłam sama i patrzyłam, jak inni kończyli swoje sceny.

Ta wypowiedź oraz hashtag #lastwomanstanding, którym aktorka opatrzyła zdjęcie z ostatniego dnia na planie, sugeruje, że to właśnie Arya może przetrwać do końca.

Daenerys i Sansa się znienawidzą

Kiedy w zwiastunie 8. sezonu "Gry o tron" Sansa spotyka Daenerys, mówi: "Winterfell jest twoje, Wasza Wysokość". I nie wygląda przy tym na zadowoloną. Czemu? Bo ma powody, żeby nie ufać Targaryenom: spalili żywcem jej dziadka i wujka Brandona, a poza tym na Północy wciąż mają prawo myśleć, że Rhaegar Targaryen porwał Lyannę Stark, siostrę Neda, co doprowadziło do wojny w królestwie (prawdę o tej parze i pochodzeniu Jona w tej chwili znają tylko Bran i Sam Tarly).

Samo to może wystarczyć, żeby Sansa nie ufała kobiecie, którą zakochany Jon przywozi do Winterfell. Z jej punktu widzenia może to wyglądać jak próba podboju Północy przez kolejną obcą królową i na pewno wiele osób na Północy zgodzi się z taką interpretacją tych wydarzeń. Emilia Clarke potwierdziła, że relacje Dany z obiema siostrami Stark będą raczej napięte, do tego stopnia, że jej bohaterka w końcu pomyśli: "Moment, czy mi się wydaje, czy one mnie nienawidzą?".

Daenerys i Sansa będą współdziałać

Może na początku będzie niechęć, a potem wręcz przeciwnie? Teoria, że Sansa i Dany jednak będą grać w jednej drużynie, opiera się na... analizie fryzur Sansy. Jej uczesanie zmieniało się sezon po sezonie w zależności od tego, w czyim towarzystwie przebywała.

W pierwszych odcinkach, kiedy była w Winterfell, nosiła prosty, długi warkocz jak jej matka. Gdy udała się do Królewskiej Przystani, na jej głowie pojawiła się dekadencka aureola przypominająca fryzurę Cersei. Potem czesała się jak Margaery. Kiedy przebywała z Littlefingerem, przefarbowała włosy na czarno. Później wróciła do Winterfell i znów zaczęła czesać się jak matka. Sophie Turner potwierdziła, że to nie przypadek – uczesanie Sansy zawsze coś oznacza.

W zwiastunach 8. sezonu widać wyraźnie, że Sansa zaplata włosy jak Daenerys. Czy z tego możemy wysnuć wniosek, że Starkówna jednak nie oprze się urokowi Matki Smoków i obie panie będą współdziałać?

Gra o tron teorie fanowskie

Sansa jest w ciąży z Ramsayem

Ta teoria powraca od 6. sezonu i choć trochę czasu upłynęło od bitwy bękartów, niektórzy wciąż w to wierzą. Ma o tym świadczyć m.in. to, jak Sansa opisywała noc poślubną z Ramsayem Littlefingerowi, mówiąc, że wciąż czuje ten koszmar – i to nie w swoim delikatnym serduszku, tylko na całym ciele.

Prawdopodobnie jednak "Gra o tron" nie będzie już tak okrutna wobec Sansy. Ramsay Bolton zginął w 6. sezonie, kiedy Sansa nakarmiła nim jego własne psy. Gdyby była z nim w ciąży, zauważylibyśmy to w trakcie 7. sezonu – no chyba że w serialowym świecie minęło mniej czasu, niż nam się wydaje.

Któraś z sióstr skończy z Gendrym

Przystojny kowal potrzebuje dziewczyny i do tej pory fani raczej myśleli, że będzie nią Arya. Bo znają się od dawna, zaprzyjaźnili się ze sobą, troszczyli się o siebie nawzajem, zapewniali się, że mogą być dla siebie rodziną itp.

A co jeśli przyszłą dziewczyną Gendry'ego nie jest wcale Arya, tylko Sansa? Jak przypominają na Reddicie, Ned Stark w 1. sezonie mówił, że Sansa wyjdzie za kogoś silnego, mądrego i dzielnego. Gendry wszystkie te cechy posiada, a do tego nie jest plebejuszem – jest ostatnim z rodu Baratheonów.

Możliwe, że odegra ważną rolę w nadchodzącej wojnie z umarłymi (są teorie, że wynajdzie jakąś nową broń, która powstrzyma Białych Wędrowców), i właśnie to zrobi wrażenie na Sansie. Ich związek byłby odnowieniem dawnej bliskiej relacji Starków i Baratheonów.

Premiera 8. sezonu Gry o tron 15 kwietnia w HBO