Rosną szanse na nowe odcinki "Przyjaciół"? Serwis VoD WarnerMedia może mieć taki właśnie plan na start

"Przyjaciele" (Fot. NBC)

0

Jennifer Aniston zasugerowała, że wszyscy aktorzy z głównej obsady "Przyjaciół" zgodziliby się powrócić do swoich słynnych ról. Czy taki jest właśnie plan na start platformy VoD WarnerMedia?

Serial "Przyjaciele" we wrześniu będzie obchodzić 25-lecie swojego debiutu. To dobry moment na coś wyjątkowego dla dawnych fanów – i kto wie, być może nasze marzenia zostaną spełnione.

Nowe odcinki serialu Przyjaciele w WarnerMedia?

Szansę na to widzą redaktorzy TVLine, którzy połączyli ze sobą kilka faktów. Po pierwsze, Jennifer Aniston w programie Ellen DeGeneres zasugerowała ostatnio, że aktorzy chętnie by wrócili do dawnych ról.

– Ja bym to zrobiła. Dziewczyny by to zrobiły i chłopcy też by to zrobili, jestem tego pewna. Wszystko się może zdarzyć – powiedziała aktorka.

Po drugie, do startu przygotowuje się serwis streamingowy WarnerMedia. To właśnie on odbierze "Przyjaciół" Netfliksowi (przynajmniej w USA, Polsce na razie to nie grozi). Według TVLine gdyby do starych odcinków dodać limitowaną nową serię, WarnerMedia miałoby naprawdę mocny start.

– To ma tak dużo sensu, że to niemal boli. Serwis, który będzie oferował produkcje HBO, Cinemax i Warner Bros., będzie drogi – podobno pomiędzy 16 a 17 dolarów miesięcznie. Także aby zachęcić potencjalnych subskrybentów to wyłożenia kasy, WarnerMedia będzie potrzebować czegoś wielkiego, czegoś efektownego – jakiegoś wydarzenia. I, pomijając czwórkę z Seinfelda wyskakującą z więzienia, czy może być ważniejsze popkulturowe wydarzenie niż powrót do Central Perku? – pisze TVLine.

Gdyby w momencie startu (czyli na początku 2020 roku) WarnerMedia zaoferowało nie tylko stare odcinki "Przyjaciół" z lat 1994-2004, ale też kilka nowych, 16-17 dolarów byłoby do przełknięcia dla potencjalnych klientów. Inaczej trudno sobie wyobrazić, że ludzie będą tyle płacić, w momencie kiedy już płacą za Netfliksa, Amazon Prime Video, Hulu itd.

Przyjaciele powrót

Twórczyni Przyjaciół o tym, czemu serial nie wróci

Całe rozumowanie, trzeba przyznać, ma sens. Ale też zawiera kilka słabych punktów. Po pierwsze, gdyby "Przyjaciele" faktycznie mieli wrócić na początku 2020 roku, to by oznaczało, że nowe odcinki już muszą powstawać. Czy rzeczywiście udałoby się coś takiego utrzymać w tajemnicy?

Po drugie, Marta Kauffman, twórczyni serialu, niedawno tłumaczyła w wywiadzie dla "Rolling Stone", czemu o takim powrocie powinniśmy zapomnieć.

– Jest kilka powodów. Po pierwsze, serial opowiada o tym okresie w życiu, kiedy przyjaciele są naszą rodziną. Ten okres się skończył. Wszystko, co moglibyśmy zrobić, to zebrać tę szóstkę aktorów znów razem, ale serce serialu już by znikło. Po drugie, nie wiem, co dobrego miałoby z tego wyniknąć. Serial ma się dobrze, ludzie go kochają. Powrót mógłby okazać się tylko zawodem. "The One Where Everyone’s Disappointed" ["Ten, w którym wszyscy są zawiedzeni"] – powiedziała Kauffman.

Czy WarnerMedia nakłoni ją do zmiany zdania i spełni marzenia milionów fanów z całego świata? W czasach powrotów dosłownie wszystkich popularnych seriali sprzed lat nie jest to szczególnie dziwny pomysł.

Przyjaciele są dostępni w serwisie Netflix