Nasz top 10: Najlepsze seriale listopada 2020 roku

"The Crown" (Fot. Netflix)

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10

2. Tacy właśnie jesteśmy (awans z 3. miejsca)

najlepsze seriale 2020

"Tacy właśnie jesteśmy" (Fot. HBO/Sky)

W listopadzie obejrzeliśmy zaledwie finałowy odcinek serialu Luki Guadagnino. Zaledwie i aż, bo ten jeden odcinek wystarczył na 2. miejsce. Zresztą "Tacy właśnie jesteśmy" to pozycja, która ani razu w ciągu trzech miesięcy nie spadła u nas poza podium. Zdajemy sobie sprawę, że to produkcja polaryzująca i albo ktoś taki styl "kupuje", ale zraża się gdzieś przy początku, ale nas przekonało i nawet kiedy na pewne niedociągnięcia zdarzało nam się narzekać, to całość traktujemy jako jeden z większych hitów nie tylko listopada, ale i roku.

Finał koprodukcji Sky i HBO nie rozczarował. Odrzucono wszystko, co mogło się w poprzednich tygodniach wydawać zbędnych balastem, czyli niby rozbudowane, ale nie do końca przekonująco umotywowane wątki związane z rodzicami. W ostatniej godzinie serialu, a równocześnie w ostatnich chwilach przed wyjazdem Caitlin z Włoch główni bohaterowie we dwójkę przeżywają jeszcze jedną wspólną przygodę, tym razem podróż do Bolonii na koncert Blood Orange.

Samego koncertu pokazano może odrobinę za dużo, ale kto zabroni Luce Guadagnino eksperymentowania z tym, co warto, a czego nie warto uwzględniać w tak autorskim projekcie? Poza tym znów pojedyncze uwagi nie zmieniają faktu, że oglądało się tę wyprawę z zapartym tchem, twórca serialu postawił bowiem na intensywność trudnej do zaklasyfikowania relacji Frasera i Caitlin, na dalsze nastoletnie próby odnalezienia samych siebie wobec tożsamościowych wyzwań. I na, mimo wszystko, love story – ale inną niż te, które znamy.

Nawet jeśli natomiast kogoś nie ujmuje ten związek, ta oparta na akceptacji, ale nieraz frustrująca, z braku lepszego słowa, przyjaźń, to trudno nie docenić artystycznego kunsztu twórcy, który obrazem i dźwiękiem sprawia, że coś, co mogłoby być banalne, jest przeciwieństwem banalności. Jeśli migrować z kina do telewizji, to tak, jak reżyser "Tamtych dni, tamtych nocy", czyli na własnych warunkach. Komu się nie spodoba, może włączyć coś innego. A kto się w tym włosko-amerykańskim mikrokosmosie zakochał, ten się zakochał. My na przykład. [Kamila Czaja]

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10
REKLAMA