David Harbour nie cierpiał psa Byersów ze "Stranger Things". Sugerował, żeby się go całkiem pozbyć z serialu

"Stranger Things" (Fot. Netflix)

Praca ze zwierzętami na planie nie należy do łatwych – a niektórzy aktorzy wręcz jej nienawidzą. David Harbour zdradził, że sugerował pozbycie się psa Willa ze "Stranger Things".

Powszechnie wiadomo, że David Schwimmer z "Przyjaciół" nie przepadał za pracą z małpkami, które grały Marcela. Jak się okazuje, znany ze "Stranger Things" David Harbour także nie darzył sympatią zwierzaka, z którym przyszło mu pracować. Serialowy szef policji Hopper wyznał, że nienawidził pracy z psem, znanym widzom jako Chester.

Stranger Things: David Harbour o pracy z psem

David Harbour obecnie promuje film "Czarna Wdowa" – w wywiadach nie brakuje jednak pytań o 4. sezon "Stranger Things". Aktor pojawił się w Hot Ones, gdzie opowiadał o tym, co najbardziej przeszkadzało mu w pracy z psem.

– Tak bardzo nienawidziłem tego piep***nego psa. Ujęcie za ujęciem, on ciągle gdzieś łaził albo coś zrobił. Pamiętam, jak treser był na uboczu i mówił: "Chodź! Musimy zarobić nasze pieniądze". Podszedłem do nich i powiedziałem: "Wiesz, Byersowie powinni uśpić tego psa w przyszłym sezonie". Ale nie wracaliśmy później do wątku [psa] w serialu. Powinien się odnaleźć po Drugiej Stronie w jednym z przyszłych sezonów – powiedział aktor.

stranger things david harbour pies

"Stranger Things" (Fot. Netflix)

Zdjęcia do 4. sezonu zbliżają się już do końca. Co będzie się działo u Hoppera? David Harbour zdradził, co czeka Hoppera w rosyjskim więzieniu oraz obiecał, że poznamy ogromny sekret bohatera.  Nowe odcinki zobaczymy prawdopodobnie dopiero w przyszłym roku.

Stranger Things jest dostępne na Netfliksie

REKLAMA