David Harbour zna zakończenie "Stranger Things" od kilku lat. Aktor zapewnia, że jest piękne i poruszające

"Stranger Things" (Fot. Netflix)

Jak zakończy się "Stranger Things"? David Harbour zapewnia, że już to wie od braci Dufferów, i mówi, żebyśmy spodziewali się pięknego finału, który nas poruszy.

4. sezon "Stranger Things", którego pierwszą część obejrzymy już w piątek,  ma zmienić serial w horror psychologiczny. Na wszystkich bohaterów czekają mroczne wyzwania, a dużo będzie działo się zwłaszcza u Hoppera, który znajduje się w rosyjskim więzieniu. Tymczasem grający go David Harbour powiedział co nieco na temat zakończenia serialu oraz wątku swojego bohatera.

Stranger Things sezon 4 – jak zakończy się serial?

David Harbour przyznał w rozmowie z Variety, że zna zakończenie serialu już od kilku lat i jak mówi – jest zachwycony tym, co czeka jego bohatera.

– Myślę, że to zależy od osoby, od postaci, a ja jestem takim specjalistą od maltretowania, że myślę, że udało mi się to z nich wyciągnąć. Chodziłem od jednego do drugiego i pytałem: co się stanie z Hopperem? Czy jest to postać, która jest w stanie przetrwać w Hawkins, czy też umiera?. Wiem, co się stanie i jest to wzruszające i piękne.

 

Wyświetl ten post na Instagramie

 

Post udostępniony przez David Harbour (@dkharbour)

Aktor podkreślił, że wiedza była dla niego ważna by lepiej wczuć się w postać – dlatego chciał poznać zakończenie już na początku kręcenia.

– Myślę, że musiałem [to] wiedzieć już na początku zdjęć, ponieważ musiałem wiedzieć, gdzie skończy i z jakiego powodu tam trafi. Myślę, że to, co robią Dufferowie [twórcy serialu], będzie w pewnym sensie morałem - lub przynajmniej odpowiedzialnym opowiadaniem historii. W 2. sezonie jest powód, dla którego Bob [Sean Astin] umiera. Jest zbyt niewinny. Nie możesz podejść do tego potwora i powiedzieć – odejdź ode mnie, odejdź! Nie możesz być taką osobą w tym świecie. Ta osoba umiera. Myślę więc, że istnieje odpowiedzialność za to, jak Hopper skończy, którą chciałbym, aby ludzie zobaczyli, i musiałem być tego świadomym, by wiedzieć, gdzie go poprowadzić.

Niedawno Harbour zdradził, że 4. sezon będzie dla Hoppera naprawdę brutalny – teraz dodał, że musimy pożegnać się z wizerunkiem "opiekuńczego tatusia", który widzieliśmy w poprzedniej serii.

– Lubię miksować. Nastąpiła cała fizyczna transformacja, a także mentalna. On jest kompletnie innym człowiekiem. Naprawdę jest rozebrany do nas i do głębi tego, kim jest. Naprawdę mi się to podoba. Granie w kółko tej samej nuty jest naprawdę trudne. Dufferowie bardzo dobrze zareagowali na to, że chcieliśmy robić inne rzeczy. Rozmawialiśmy o tym w trakcie kręcenia 3. sezonu i powiedziałem, że mamy już grubego tatusia Hoppera za sobą. Równie dobrze możemy spróbować czegoś nowego.

Z ostatnich zapowiedzi wynika, że poznamy odpowiedzi dotyczące przeszłości nie tylko Hoppera, ale także Jedenastki. 4. sezon "Stranger Things" składa się z dwóch części – pierwsza, składająca się z aż siedmiu odcinków, będzie mieć premierę 27 maja, a druga 1 lipca.

4. sezon Stranger Things od 27 maja na Netfliksie

REKLAMA