Co warto oglądać? Oceniamy nowości z września

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18

"Blindspot"

"Blindspot" (Fot. NBC)

"Blindspot" (Fot. NBC)


Bartosz Wieremiej: "Blindspot" to poprawny serial – wciąż jeszcze nie wpadłem na lepsze określenie. Jednak docenić należy, że w ostatnich tygodniach zanotowano postęp we wszystkich sferach, w których zawiódł pilot serialu.

Agenci FBI wydają się nieco mniej bezbarwni niż na początku. Emocjonalne wynurzenia nabrały trochę głębi. Niektóre wspomnienia Jane (Jaimie Alexander) – pozostańmy na razie przy tym imieniu, spoilery itp. – prowadzą do fajnych momentów. Dodatkowo twórcy serialu z coraz większą wprawą bawią się prawdą, kłamstwem i wszystkim, co pomiędzy. Umiejętnie też grają magicznym słówkiem "zaufanie" i jego brakiem.

I choć wciąż jest to produkcja, która aspiruje do bycia czymś więcej, niż jest, to na tle licznych porażek obecnej jesieni, wypada całkiem dobrze.

Marta Wawrzyn: Sieczka w wydaniu NBC podoba mi się troszkę bardziej niż sieczka CBS-owska, o której będzie za chwilę - ale wciąż nie rozumiem, po co komu w 2015 roku takie seriale. Wątek główny "Blindspot" to totalne bzdury, a sprawy tygodnia są tak nieciekawe, że po trzech odcinkach umierania z nudów chyba już to sobie odpuszczę całkiem. Nie cierpię tracić czasu, a "Blindspot" to dla mnie definicja straty czasu czy też telewizyjnego zapychacza.

To po prostu typowy serialowy pustak, który nic nie wnosi. I nawet wyrazista Jaimie Alexander nie wystarczy, żeby miała przełknąć wszystkie jego wady. Koneserów gatunku pewnie będzie ten półprodukt nieustannie cieszył, dla mnie każdy kolejny odcinek to coraz większa męka.

Pełna recenzja "Blindspot">>>

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18