Nasze największe serialowe rozczarowania 2018 roku

"1983" (Fot. Netflix)

0
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13

Showmax uciekł z Polski i nawet o nas nie powalczył

"Rojst" (Fot. ShowMax)

"Rojst" (Fot. ShowMax)

Nad tym, czy Showmax nas rozczarował swoim wycofaniem się z Polski, musieliśmy chwilę się zastanowić. Bo co jest takiego rozczarowującego w zakończeniu działalności serwisu, który oferował może ze dwadzieścia wartych uwagi seriali, podczas gdy Netflix i HBO GO mają ich setki? W tym momencie wypada się niestety tylko cieszyć, że odszedł nam kolejny abonament do opłacania – abonament, który płaciliśmy głównie ze względu na "Opowieść podręcznej".

Niestety, Showmax nie był serwisem dla takich jak my i od początku dawał to jasno do zrozumienia. To miał być serwis, które odpaliłyby nasze mamy albo babcie, gdyby wcześniej nie podpięły się pod nasze netfliksowe konta. Serwis dla "zwykłych Polaków", nie szalonych zjadaczy setek zagranicznych seriali. Po kilku pierwszych miesiącach, które wskazywały, że być może znajdziemy tam całkiem sporo dla siebie, Showmax przestał się nami przejmować. Interesujące tytuły pojawiające się w kolejnych miesiącach można było policzyć na palcach jednej ręki, a zdarzało się, że i żadnych nie było.

Szkoda niewykorzystanego potencjału. Showmax mógł w Polsce coś zdziałać, bo miejsce na niego prawdopodobnie było. Problem w tym, że chciał być jak Biedronka, a klienci Biedronki jeszcze nie są na etapie płatnych serwisów VoD. [Marta Wawrzyn]

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13