Nasze największe serialowe rozczarowania 2018 roku

"1983" (Fot. Netflix)

0
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13

"Legion" i "Opowieść podręcznej" – świetne seriale już nie takie świetne

Legion sezon 2 odcinek 10

"Legion" (Fot. FX)

Nie zrozumcie nas źle, wciąż uważamy, że "Legion" i "Opowieść podręcznej" należą do czołówki seriali. Ale żaden z nich naszego głosowania na serial roku nie wygra – ba, będziemy zdziwieni, jeśli załapie się do pierwszej dziesiątki. Co poszło nie tak?

"Legion" padł ofiarą własnych ambicji i własnego skomplikowania. 2. sezon wypakowany był formalnym efekciarstwem, do tego stopnia, że ginęła w tym wszystkim opowiadana historia, a wraz z nią emocje. Losami niektórych bohaterów trudno było się przejąć, w momencie kiedy stali się dla serialu statystami, wyciąganymi wtedy, kiedy byli potrzebni do popchnięcia fabuły do przodu (Amy!). Przemiana innych – w szczególności Davida w łotra z prawdziwego zdarzenia – nie wypadła wiarygodnie, bo nie poparto jej wystarczającymi argumentami. Pośród wizualnych błyskotek zagubiło się to co najważniejsze i mamy nadzieję, że w 3. sezonie się odnajdzie, bo to wciąż jeden z naszych ulubionych seriali.

Z kolei "Opowieść podręcznej", po bardzo mocnym początku i sprawnym rozwinięciu przede wszystkim postaci Sereny, pod koniec 2. sezonu zaczęła pogrążać się w schematach znanych dosłownie z każdej dystopii i zmuszać swoje bohaterki do podejmowania mało wiarygodnych wyborów. Tylko po to, żebyśmy mogli dalej pozostać w Gileadzie i nie stracić naszych oczu i uszu, czyli June. Nietrudno zrozumieć, czemu serial nie chciał żegnać postaci Elisabeth Moss, ale decyzja, którą kazano jej podjąć w finale, jest kuriozalna i trudna do uzasadnienia przede wszystkim na płaszczyźnie emocjonalnej.

Obawiam się, że serial, który miał moc jako pewna hiperbola czy też ostrzeżenie, za chwilę ją straci przez fabularne bzdurki. Twórcy wcisnęli "reset" i kazali wrócić bohaterom do punktu zero, choć wyraźnie widać, że historia June i Waterfordów dobiegła naturalnego końca. To, co oni wszyscy zrobili, nie powinno kończyć się brakiem konsekwencji – nie w tym świecie. A jednak tak właśnie się skończyło i myślę, że ta droga będzie kontynuowana, bo jest za późno, żeby się wycofać. Szkoda, że nie podjęto odważniejszej decyzji – na przykład o wprowadzeniu nowej głównej bohaterki i nowego komendanta. [Marta Wawrzyn]

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13