4. sezon "Stranger Things" będzie najzabawniejszy i najmroczniejszy ze wszystkich – obiecuje Finn Wolfhard

"Stranger Things" (Fot. Netflix)

Przerażający, pokręcony, romantyczny – to jedynie tylko część tego, co obsada "Stranger Things" mówi o 4. sezonie. Finn Wolfhard właśnie zdradził kolejne informacje. Co szykują dla nas twórcy?

W sieci pojawiła się nowa zapowiedź 4. sezonu "Stranger Things", w której zdradzono nową miejscówkę w serialu: Byersowie i Jedenastka mieszkają teraz w Kalifornii. Tymczasem parę nowych słów powiedział Finn Wolfhard, serialowy Mike.

Stranger Things: 4. sezon ma być najmroczniejszy

Finn Wolfhard promuje swój najnowszy film "Pogromcy duchów: Dziedzictwo". Aktor udzielił wywiadu dla Screen Rant, w którym odniósł się do zmian, które zaszły na przestrzeni sezonów.

– Myślę, że dlatego, że wszyscy dorośliśmy i jesteśmy trochę starsi – nie jesteśmy już nastolatkami, wszyscy jesteśmy młodymi dorosłymi. W każdym sezonie Dufferowie wkraczali na coraz straszniejsze terytorium. Ten sezon będzie zdecydowanie najmroczniejszym sezonem – powiedział.

Stranger Things sezon 4 Finn Wolfhard

"Stranger Things" (Fot. Netflix)

Wcześniej aktor ostrzegł fanów, że 4. sezon będzie najstraszniejszy. Teraz dodał, że nie zabraknie także elementów komedii i sporej dawki humoru.

– To dziwne, bo oni co sezon wszystko podkręcają. Tak więc jest to [również] najzabawniejszy sezon. Ma jeden z najzabawniejszych wątków, [który] jest jak pełnoprawna komedia. A potem jest inny wątek, który jest kompletnym, absolutnym horrorem. Ale nie sci-fi, to jest horror. Jest naprawdę przerażający i cieszę się na myśl o tym, że ludzie to zobaczą.

Z okazji Dnia Stranger Things zostały podane także tytułu odcinków nowego sezonu. Uwagę fanów przykuł szczególnie "Drogi Billy" co momentalnie rozpętało dyskusje wśród fanów – czy Billy powróci do serialu? Na odpowiedź będziemy musieli jednak poczekać.

4. sezon Stranger Things zobaczymy latem 2022

REKLAMA