10 seriali, których najlepiej nie oglądać z rodzicami

"Sex Education" (Fot. Netflix)

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10

Kroniki Times Square

seriale nie oglądać z rodzicami

"The Deuce" (Fot. HBO)

Pomyślmy, czy w serialu opowiadającym o rozkwicie i złotej erze przemysłu pornograficznego w Stanach mogą trafić się jakieś sceny, które niekoniecznie chcecie zobaczyć w towarzystwie rodziców? Jeśli jakimś cudem nie domyśliliście się odpowiedzi, to dodam jeszcze, że mowa o produkcji HBO, więc cenzura jest ostatnią rzeczą, jakiej należy się tu spodziewać.

Można za to liczyć na dużo seksu, jeszcze więcej nagości, a do tego solidną dawkę wulgaryzmów, trochę przemocy i jeszcze kilka innych mocnych rozrywek, które choć pasują idealnie do brudnych nowojorskich ulic z lat 70. i 80., mogą sprawdzić się nieco gorzej w domowym zaciszu podczas rodzinnego obiadku. Takich wszak raczej nie przerywają ujęcia prosto z planów filmów pornograficznych albo scenki rodzajowe z życia alfonsów, prostytutek i ich klientów.

Oczywiście należy przy tym wziąć pod uwagę, że absolutnie nie jest to produkcja efekciarska, licząca na to, że przyciągnie uwagę, bazując na kontrowersjach. To znakomity serial, który swobodę obyczajową czyni tylko środkiem do celu, a nie celem samym w sobie. Sporo mówi zresztą fakt, że pomimo takiego tematu i odwagi w jego pokazywaniu, "Kroniki Times Square" pozostają tytułem raczej niszowym, na pewno niemogącym się równać popularnością z większością tytułów z tej listy.

Świadczy to najlepiej o tym, że choć pornografia i seks są nierozerwalnymi elementami całości, jednocześnie stanowią tylko tło znacznie bardziej skomplikowanej, barwnej i niejednoznacznej opowieści, która zostawi po sobie więcej, niż tylko wspomnienie rozbieranych scen. Zdecydowanie warto tę historię poznać – po prostu dla własnego komfortu psychicznego lepiej zrobić to bez mamy i taty u boku. [Mateusz Piesowicz]

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10
REKLAMA