"Stranger Things" będzie jak "Gra o tron"? Millie Bobby Brown mówi, że już czas zacząć zabijać główne postacie

"Stranger Things" (Fot. Netflix)

"Stranger Things" z sezonu na sezon staje się coraz mroczniejszą opowieścią – czy wobec tego czeka nas krwawa jatka w stylu "Gry o tron"? Millie Bobby Brown ma na to nadzieję.

Twórcy zapowiadają, że 4. sezon "Stranger Things" zmienia serial w horror psychologiczny – czy to oznacza, że umrze ktoś z pierwszego planu? Do tej pory z życiem żegnały się drugoplanowe postacie, takie jak Barb (Shannon Purser), Bob (Sean Astin) czy Billy (Dacre Montgomery), a sama Millie Bobby Brown wprost mówi, że liczy na krwawą jatkę.

Stranger Things – będzie więcej śmierci w serialu?

Millie Bobby Brown i Noah Schnapp – czyli Jedenastka i Will – rozmawiali o nowych odcinkach serialu z The Wrap. Na pytanie dotyczące uśmiercania bohaterów oboje odpowiedzieli, że najwyższy czas, aby twórcy serialu, bracia Dufferowie, zrobili się mniej łagodni.

Schnapp jest pewien, że ktoś z głównej obsady nie dotrwa do szczęśliwego zakończenia – o ile takie w ogóle będzie. Brown dodała, że nie do końca rozumie decyzję twórców, by Hopper (David Harbour) jednak przeżył. Przypomnijmy – finał 3. sezonu początkowo sugerował, że szef policji Hawkins zginął.

– Musicie zacząć zabijać ludzi. Bracia Dufferowie to wrażliwcy, którzy nie chcą nikogo uśmiercać. Musimy mieć mentalność rodem z "Gry o tron". Zabijcie mnie! Próbowali uśmiercić Davida [Harboura] i przywrócili go z powrotem! To niedorzeczne – powiedziała aktorka.

stranger things sezon 4 śmierć millie bobby brown

"Stranger Things" (Fot. Netflix)

Przetrwanie nie oznacza, że dawnego szefa policji czekają miłe chwile. Harbour zdradził, że 4. sezon będzie dla Hoppera brutalny – bohater znajduje się w rosyjskiej niewoli, gdzie przejdzie jedne z najgorszych momentów w swoim życiu, zarówno pod względem fizycznym jak i psychicznym.

Finalny zwiastun 4. sezonu poza mrocznym horrorem obiecuje również powrót do korzeni – nie zabraknie rozgrywek w Dungeons & Dragons, mamy również poznać przeszłość Jedenastki. Zgodnie z zapowiedziami, nowym potworem będzie Vecna, a wielu fanów jest zdania, że to tak naprawdę Billy.

4. sezon "Stranger Things" składa się z dwóch części – pierwsza, składająca się z aż siedmiu odcinków, będzie mieć premierę 27 maja, a druga 1 lipca. Zamówiono również ostatni, 5. sezon serialu. Twórcy planują także spin-off, który ma być zupełnie inny od oryginalnej serii.

4. sezon Stranger Things od 27 maja na Netfliksie

REKLAMA